Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Nic się samo nie zrobi

Przed nami dwa ciekawe wydarzenia – derby Dolnego Śląska z Doralem Nysą Kłodzko, a tydzień później finał Pucharu PZKosz w Ostrowie Wielkopolskim.

Kłodzko zawsze kojarzyło nam się dobrze. Najpierw za sprawą kolegi B., a w drugiej lidze dzięki wyjazdom w to sympatyczne miejsce. Zawsze przyjmowano nas z otwartymi ramionami, a same wycieczki – niezależnie od wyniku – zapisywały się pozytywnie w pamięci. Jeżeli nie wydarzy się żadne nieszczęście, to jutro na parkiecie Kosynierki powinniśmy zobaczyć dość jednostronne widowisko – czyli znowu pozytywnie.

Nie mniej – warto przyjść. Po meczu na Mieszczańskiej większość kibiców zapakuje się w środki transportu i uda na Pilczyce/Maślice zainaugurować piłkarską wiosnę. Co więcej – połączenie tych widowisk zachęciło parę osób, żeby właśnie na Mieszczańskiej w ogóle się pojawić. Niektórzy do dziś tęsknią za czasami, kiedy z jednego meczu Śląska jechał wesoły tramwaj na… drugi mecz. Powrót starej, dobrej tradycji?

Przypominam, że startujemy o dość nietypowej godzinie – 15:00. Dla gotowych do zdzierania gardła bilety po 5 zł, można się po nie zgłaszać pod adresem bilety(małpka)kosynierzy.info.

Ostrów… też się nam dobrze kojarzy. Wyjazdy w te tereny zawsze dostarczają dodatkowych emocji, wrażeń i wspomnień. Jest okazja nie tylko odwiedzić Wielkopolskę, ale jeszcze wrócić z trofeum. Niestety, zapisy na ten wyjazd idą… słabo. Bardzo słabo. Nie mam pojęcia, czym jest spowodowana taka degrengolada, ale wciąż liczę na jakieś przebudzenie…

1 Response to “Nic się samo nie zrobi”


  1. 1 aaa

Leave a Reply