Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Monthly Archive for July, 2013

Nieskalany Śląsk!

Wiele osób zastanawiało się jak będzie wyglądała przyszłość Wojskowych w PLK zwaną Tauron Basket Ligą. Sam byłem jednym z tych, którzy otwarcie mówili: “Nie po to przez lata jeździłem ze Śląskiem po Polsce, widziałem walkę wychowanków o każdą piłkę, cieszyłem się z nazwy WKS Śląsk Wrocław oraz wyśmiewałem piłeczkę w herbie drużyny podszywającej się pod Śląsk, żeby teraz zatrudniono 8 amatorów z Bronxu, zamiast WKS-u było cokolwiek innego, a herb dostał dwie piłeczki. To nie droga dla mnie!”. Póki co tak się nie stało i w niektórych kwestiach na pewno nie stanie.

Nazwa.

PLK wydała komunikat. Dla niektórych z dosyć prostym przekazem: zagra 12 drużyn, Start Gdynia nie zagra. Niby tak, ale zgodnie z regulaminem PLK do 15 lipca należało złożyć dokumenty pozwalające na otrzymanie licencji do gry. Trzeba było m.in. potwierdzić brak zaległości w płatnościach, zgłosić hale w których będą odbywały się mecze oraz podać nazwę drużyny pod jaką klub będzie występował. Czytamy a tam m.in. Energa, Stelmet, Asseco oraz WKS Śląsk Wrocław. Bez żadnych Deichmannów, Zepterów i innych. Niczym nieskalany Wojskowy Klub Sportowy Śląsk Wrocław. I to jest najważniejsza wiadomość w tym prostym komunikacie.

Herb – rzecz święta!

Ileż to było rozmów na temat herbu. Złośliwi przymierzali wrony i inne kruki, aby te zastąpiłu orła. Tak się nie stało i nie stanie. Herb pozostał niezmieniony i wraz z osobnym logiem ma pełnić rolę znaku firmowego drużyny. Część osób pewnie myśli: “Ok, tutaj jest oprócz herbu logo, a u Koelnera była piłeczka, w czym więc problem?”, a więc powtórzę: Herb – rzecz święta! Herb u Koelnera został zmieniony, tutaj pozostał bez zmian, zero ingerencji w strukturę herbu.

Kolorowo na parkiecie.

Zawsze będę stawiał wychowanków ponad zagadki zza oceanu. Było już paru takich mocno opalonych co to na treningi przyjeżdżali na niezłym rauszu po imprezie do rana. Było paru takich co na papierze to w każdej lidze mogliby zagrać dobre minuty, a w Polsce jakoś grali gorzej niż juniorzy. Byli też i tacy którzy zmienili polską ligę na ciekawszą jak np. Keith Williams, jednak to niestety tylko wyjątki potwierdzające regułę. Bałem się, że w klubie postawią właśnie na takie ‘zagadki’. Na tą chwilę budżet duży nie jest i raczej nie spełnią się moje pesymistyczne wizje o 8 amatorach z Bronxu, choć pewnie jednego lub dwóch uniknąć się nie da… Nowo zatrudniony trener ponoć lubi współpracować z młodymi wychowankami klubów w których był szkoleniowcem oraz asystentem i tu pojawia się szansa dla np. Norberta Kulona.

Nazwa zachowana, herb zachowany. Dwa (dla mnie) najważniejsze aspekty są już dość klarowne i napawające optymizmem. Jak będzie dalej? O tym przekonamy się już niedługo, gdy klub zacznie przedstawiać nowych zawodników…

Czarne chmury nad Śląskiem

ogorkiPięć lat. Tyle czasu minęło od naszego ostatniego kontaktu z prawdziwym… sezonem ogórkowym. Zdążyliśmy zapomnieć o rozsiewanych na lewo i prawo plotkach, tysiącu tajemniczych sponsorach, którzy już ostrzą pióra przed złożeniem stosownego podpisu, widzianych na mieście twarzach, sianiu paniki, pretensji, życzeń, gróźb i tak dalej i tym podobne.

Najgorsze mendy wyłażą ze swych nor, by dać upust swej chorobliwej manii dzielenia się nieoficjalnymi informacjami z dziesiątej ręki, albo życzeniami jak dla najgorszego wroga.

A my? Cieszymy się z wakacji, z błogim uśmiechem po dwóch wspaniałych (choć wyczerpujących) latach, przygotowując się na spokojnie na to co przyniesie przyszłość. Wszystkich zainteresowanych wspólnym dopingiem od nowego sezonu zapraszamy do nas – wystarczy odezwać się na stały adres mailowy: kontakt(małpa)kosynierzy.info

“Nie” dla gołodupca

wolinski_kitzinger_500Wieść gminna niesie, iż do rozmów o kontrakcie przy Mieszczańskiej usiadł ekshibicjonista… Nie to nie żart. Ów “striptizer” to gość, który niespełna dwa lata temu paradował z gołym zadkiem radośnie wymachując fajfusem przed kamerami w jakimś głupawym programie dla pustych panienek.

Od paru dni jest coś na rzeczy jakoby ten sam osobnik miał w przyszłym sezonie biegać po boisku w trykocie z herbem naszego klubu…

Żarty żartami, ale… nim głos zabiorą obrońcy “talentu” i koszykarskich umiejętności typa, przypomnę iż kilka ładnych lat wstecz zapowiadał się na koszykarza co najmniej przyzwoitego formatu. Po dwóch niezłych sezonach w Starogardzie Gdańskim i Zgorzelcu został powołany do kadry narodowej… z której z hukiem wyleciał. Podobno powodem były problemy charakterologiczne zawodnika. Po przygodzie z kadrą zrobiło się o nim cicho, po czym powrócił pod zmienionym nazwiskiem grając z różnym skutkiem (ostatnio w Rosie Radom) aby w minionym sezonie zostać bezrobotnym.

Zresztą umiejętności sportowe tego pana są nam obojętne. Zależy nam na dobrym imieniu klubu, a nie wynikach za wszelką cenę.

W dobie ogólnego społecznego ogłupienia, kiedy autorytetem moralnym najłatwiej zostać robiąc z siebie idiotę w tvn-ie, mody na pedalstwo, wszechobecnych hipsterów wśród których ciężko rozróżnić osobnika płci męskiej od żeńskiej, trzymamy kciuki za niepowodzenie w negocjacjach, a samemu gołodupcowi życzymy kontynuowania kariery gdziekolwiek indziej. Byle jak najdalej od Naszego Śląska.

K.