Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Wojna dopiero przed nami

Screenshot from 2013-10-23 13:38:57Rok temu, na pucharową potyczkę z Anwilem, ostatnie bilety wyprzedały się w dniu meczu. Na niedawną inaugurację ligi bilety zakończyły się już dzień przed batalią, a kolejka wygłodniałych wrażeń mogła jedynie stać pod kasą licząc na jakiś cud w postaci wolnej wejściówki.

Dlaczego o tym wspominam? Bo w minionym sezonie kolejne spotkania w Orbicie zgromadziły ledwie pół hali. Czy teraz, zachowując proporcje, w niedzielę podczas meczu z Polpharmą powinniśmy spodziewać się zapełnienia przynajmniej 3/4 pojemności obiektu?

Prawdziwa wojna – wojna o kibiców – zaczyna się dopiero teraz. Nowy stadion też przeżył na inaugurację komplet, by błyskawicznie spaść z frekwencjami poniżej 50% pojemności.  W przypadku dużo mniejszej Orbity taki efekt, to byłaby katastrofa w wykonaniu zarówno rządzących klubem, jak i nas kibiców, bo kto, jak nie my, ma rozsiewać wirusa miłości do Śląska?

Na sektor K, VIP-ów, zwykłych zjadaczy popcornu – nie ważne gdzie, ważne żeby liczba fanów ustabilizowała się na wysokich frekwencjach. Mamy ekstraklasę, którą teraz trzeba utrzymać, nie wynikami na parkiecie, ale tymi na trybunach. Udowodnić, że temu miastu, jego mieszkańcom, zależy na tym klubie.

Udowodnić, że 10.10.2008 to był wypadek przy pracy.

2 Responses to “Wojna dopiero przed nami”


  1. 1 gambit

    Pełna zgoda – nie ma co się wdawać w utarczki słowne jak po ostatnim meczu, typu: “tamci spiewają, inni nie spiewają, tamci przeklinają, inni wpierd..ą popcorn” itp. Nie dyktujmy ludziom w jaki sposób mają spedzać czas na meczu – bo jak bedziemy przeginać, to przestaną przychodzić –> klub będzie tracił kasę –> nie będzie rozwoju. Jak chcą siedzieć to niech siedzą, ważne że są ludzie, którzy potrafią zorganizować doping i miejmy nadzieję, że za jakiś czas reszta hali będzie się sukcesywnie dołączać i w hali bedzie ostra petarda. Nic na siłę, bądźmy dobrej myśli…

  2. 2 darjerz

    Tak sobie dziś (24 X) przeliczylem wolne miejsca wychodzi 1530 o 13.00, czyli minimalne ponad 50% hali. Jak na razie szału nie ma , ale też nie widzialem nigdzie choćby 1 bilbordu z informacja o meczu. Może w piątek i sobote zejdzie troche biletów?

Leave a Reply