Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Faktoid

Po meczu z Anwilem przez Internet ( :) ) przetoczyła się nawałnica komentarzy dotyczących naszego dopingu – stylu, sposobu rozruszania hali, etc. Zasadniczo trwa dalej, chociaż z mniejszym natężniem niż 2 tygodnie temu. Najzabawniejsze były opinie o naszym “piłkarskim” dopingu oraz o tym, że przed upadkiem – czyli wycofaniem z ekstraklasy w roku 2008 – było zupełnie inaczej. Otóż tak NIE BYŁO. Najbardziej zdziwieni są chyba, ci z którymi 5 lat się nie widzieliśmy, ale taka kolej rzeczy. Co do piłkarskości dopingu (dżizass, cóż za grzech…) za chwilę się odniosę.

Mam wrażenie, że dla niektórych czas zatrzymał się gdzieś na przełomie wieków, kiedy doping prowadził Klub Wesołego Kibica. Tacy geniusze twierdzą, że dawniej cała Hala Ludowa pod dowództwem KWK robiła wielki młyn i na każdym meczu tak ryczała aż Iglica podskakiwała radośnie w rytm Kankana. No litości… To prawda, że nasz doping ewoluował przez te 10 lat istnienia, jednakże od początku założeniem było najogólniej rzecz ujmując wprowadzenie trochę więcej żywiołowości i rozmaitości niż chociażby w tej scenie.

Andrej Urlep - szacunek na zawsze.Najlepszym świadectwem, że wbrew pozorom staramy się wyciągać wnioski oraz nie pozostajemy głusi na przytaczane argumenty (te sensowne), co niektórzy sugerowali  i cały czas szukamy złotego środka jest mecz z Polpharmą. To nigdy nie jest łatwe, ponieważ zbyt wiele czynników ma na to wpływ, aczkolwiek w niedzielny wieczór dla każdego mam nadzieję znalazło się coś miłego. Jeśli w dalszej części sezonu będzie nam się tak dobrze (oby jeszcze lepiej!) współpracowało, to Orbita odleci.

Już w następny piatek do Wrocławia przyjeżdża ON. Mecz z Czarnymi Słupsk w piątek 8.11.2013 o godzinie 19.30 w Hali Orbita. Rywal na fali wznoszącej, tak więc znakomity doping przyda się jeszcze bardziej. Informacje o biletach znajdziecie na stronie klubowej. A wszystkich chętnych, zainteresowanych zapraszam do nas na sektor lub w jego okolice.

Na sam koniec jeszcze zostawię tutaj 2 filmy. Bez komentarza, gdyż pewnych słów wypowiadać nie trzeba żeby wypowiedziane zostały.

3 Responses to “Faktoid”


  1. 1 mocna głowa

    …aaaaaaaaaaaa le o ssooochodzi – ze i tu i tu grał Skibniewski ???? – czy chodzi o “rudy” ? na koniec pierwszego filmu ???

  2. 2 old school good style

    Zdecydowanie o rudego chodziło ….

  3. 3 mtdk

    http://www.youtube.com/watch?v=7TRhb1D6Uds komentowarz też jest zbędny

Leave a Reply