Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Punkt zwrotny

W początkowej erze Grabarza wytworzyło się coś hucznie określone mianem mody na Śląsk. Fajny skład i efektowne zwycięstwa – jak z Anwilem w Orbicie z odprawiającym bojowe tańce Timem Kisnerem – w efekcie po raz pierwszy od lat długie kolejki do kas, czy wejścia na halę. Po trzech wygranych meczach na otwarcie sezonu 2014/15 oraz dobrej atmosferze w Orbicie w niedzielę, można po cichu liczyć, że ten efekt uda się powtórzyć.

10710752_10152467207301314_6579721028902402154_n

Nieczęsto piszemy relacje z meczów we Wrocławiu, ale tym razem mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. Zaczynając od Koguta na ketanolu, przez nasze problemy organizacyjne z brakiem prądu, po ultrasów kończących suszyć oprawę dosłownie na godzinę przed meczem. Teoretycznie nic się nie układało tak jak powinno – poza jednym – frekwencja dopisała i na sektorze udało się zebrać nawet więcej niż 100 osób, dodając tych którzy dołączyli do nas z innych rejonów hali.

Doping do końca trzeciej kwarty był, co tu dużo mówić, bez szału. Chociaż to wystarczyło, by gości w ogóle nie słyszeć. Do najlepszych czasów udało się nawiązać w ostatniej odsłonie meczu, kiedy Orbita odleciała, podrywana przez Koguta, trenera Rajkovicia i wydarzenia na parkiecie.

54442b88ec9091_37534940

Wcześniej wjechała wspomniana oprawa stylizowana na grę Monopoly z hasłem przewodnim Ponad dekadę w tej grze. Niestety nieco przedobrzyliśmy z długością materiału i nie udało się go dobrze naciągnąć.

Fantastyczny finisz meczu potwierdził, że mamy drużynę z charakterem, zbudowaną głównie pod kątem walki. Można mieć zastrzeżenia do różnych rzeczy, np. że Hightower albo zbiera, albo trafia, obu czynności na raz w meczu nie wykonuje, ale fakt jest taki, że na chwilę obecną mamy 3:0 i możemy z optymizmem patrzeć w przyszłość.

A co ona zawiera? Za tydzień w niedzielę Śląsk zagra w Słupsku. W piątej kolejce do Wrocławia przyjedzie Jezioro Tarnobrzeg (piątek, 31.10, 19:30 – już dziś zapraszamy na nasz sektor – kontakt@kosynierzy.info). Nie ma powodu, by nie liczyć, że 8. listopada pojedziemy do Kutna z pozycji lidera z bilansem 5:0, a atmosfera taka jak w niedzielę, częściej gościła w hali we Wrocławiu.

0 Responses to “Punkt zwrotny”


  1. No Comments

Leave a Reply