Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Oświadczenie

W związku z oskarżeniami jakie pojawiły się pod naszym adresem po niedzielnym meczu z Anwilem Włocławek Stowarzyszenie kibiców “Kosynierzy” postanowiło przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie.

Mecze z Anwilem zawsze dostarczały dodatkowych emocji. Pojedynkom obu drużyn zawsze towarzyszyła dodatkowa adrenalina na trybunach,zwłaszcza kiedy na którejś z hal pojawiali się kibice gości.

Ku naszemu ubolewaniu niedzielny mecz odbył się bez udziału zorganizowanej grupy włocławskich fanów. Zdawaliśmy sobie jednak sprawę z tego iż pojedyńcze osoby z Włocławka pojawią się w Orbicie. Absolutną głupotą przy okazji takiego meczu jest jednak przywdziewanie barw zasiadając wśród miejscowych kibiców. A już szczytem głupoty jest narażanie w ten sposób na przykre sytuacje własnego dziecka. Podczas niedzielnego meczu taką głupotą i bezmyślnością wykazał się jeden z sympatyków Anwilu. Dostrzeżony przez kilku miejscowych fanatyków otrzymał reprymendę. Górę wzięły także emocje efektem czego rzeczony sympatyk drużyny z Kujaw zmuszony był wraz z rodziną opuścić halę w eskorcie ochrony.

Jako grupa odpowiadająca za wizerunek kibiców koszykówki we Wrocławiu nie opowiadamy się za tym by tego typu sytuacje były wizytówką meczów Naszego Śląska. Pozbawianie barw niepokornego piknika chluby też nie przynosi.

Inna rzecz iż sami nie wyobrażamy sobie paradować w najlepsze ubrani w swoje barwy po Hali Mistrzów we Włocławku. Aby podobnym sytuacjom zapobiec w przyszłości będą czynione starania by kibice przyjezdni zawsze mieli do dyspozycji osobny sektor a przypadkowi sympatycy rywali kierowani właśnie w jego stronę.

Krążące w sieci komentarze wylewają również na nas falę niezadowolenia względem tego w jaki sposób pozdrowiono byłego zawodnika WKS-u Roberta Skibniewskiego. Za “słowa uznania” zainteresowany może sam sobie podziękować. Tylko nieliczni wiedzą jakim “szacunkiem” były rozgrywający darzył nasze święte barwy a oliwy do ognia dolał w listopadzie ubiegłego roku zachwycając się dopingiem przeciwko Śląskowi w Hali Mistrzów. Porównania do Kamila Chanasa są tu zupełnie nie na miejscu bo grać tam skąd aktualnie przychodzi oferta a wchodzić w tyłek dotychczasowemu wrogowi to dwie różne sprawy.

Idealni nie jesteśmy. Zdarza nam się popełniać błędy ale kiedy przychodzi stanąć na wysokości zadania by wesprzeć zespół bądź zadziałać dla dobra klubu zawsze staramy się wywiązać ze swojego obowiązku gdyż jest to dla nas zaszczyt. Gafy popełniamy jak wszyscy ale potrafimy się też do nich przyznać. Życzylibyśmy sobie również tego aby ci wszyscy, którzy w ostatnim czasie wylewają na nas krytykę (nie tylko po ostatniej sytuacji) odpowiedzieli na pytanie ile sami dobrego zrobili dla Śląska poza przyjściem do hali.

Naszym celem w dalszym ciągu jest tworzenie gorącej sportowej atmosfery podczas meczów oraz promocja Naszego ukochanego klubu, jakim jest siedemnastokrotny Mistrz Polski WKS Śląsk Wrocław.

10 Responses to “Oświadczenie”


  1. 1 Miron

    Prawdziwą głupotę jest przemieszczanie się z sektora K na sektor D w celu wszczynania awantury. Kibic anwilu siedział z dala od “miejscowych fanatyków”.
    To miejscowi fanatycy wykazali się głupotą. Trzeba umieć odróżnić animozje pomiędzy zorganizowanymi grupami sympatyków obydwu klubów od zwykłego rodzinnego kibicowania na dobrym i spokojnym sektorze.

  2. 2 M.C.

    A czy napisaliśmy gdzieś że pochwalamy to co się stało?

  3. 3 Miron

    A czy ja napisałem, że pochwalacie? Wyraziłem tylko swoją zdanie. Wy uważacie za głupotę rodzinne kibicowanie na sektorze K, ja natomiast uważam za głupotę zachowanie części z Was. Tylko tyle.

  4. 4 M.C.

    W sektorze K bardzo często przebywają rodziny. Swego czasu 2,5 roczne dziecko co mecz bawiło się przednio i dopingowało bardziej żywiołowo niż reszta hali.

  5. 5 Miron

    jaki to ma związek? jeden z Was poszedł na inny sektor zaczepiać normalnych kibiców spokojnie kibicujących swojej drużynie. Nikomu z setek kibiców siedzących wokół tej rodziny nie przeszkadzało to, ze gość miał szalik anwilu, poza Kosynierami.

  6. 6 darjerz

    Tak się składa, że mam miejsce w sektorze “D” niedaleko miejsca gdzie siedział gostek z szalikiem Anwilu. Miałem możność obserwacji całego zajścia.
    Fakt głupotą jest paradowanie w szaliku Anwilu samodzielnie ma meczu Sląska ale…
    Skoro widać, że to gostek z małym dzieckiem to jakież to honorowe zaatakować go? Nie wystarczyło “uprzejmie” poprosić o zdjęcie szalika? Cóż to dziecko zawiniło aby narażać je na taki stres, dlatego że ojciec mało rozumu ma? Ba a jak chciał z żoną i dzieckiem opuścić hale to po co ta bieganina za nim? To gość był winny interwencji ochrony? Jak się pytam gdzie są ci “Ludzie Honoru”? Tak to ja mówiłem zostawcie go bo jest z małym dzieckiem (na schodach :D – co niektórzy skojarzą może ten fakt).
    A najlepszym podsumowaniem tej akcji było to jak się hala odniosła do próby zrobienia Szkocji. Trzeba przyjąć na klatę, że dało się ciała. Bo inaczej czym będziemy się różnić od “bandy rumunów”?
    W całym tym oświadczeniu brakuje jednego ważnego słowa – PRZEPRASZAMY.
    A co do Skiby dobrze mu to zrobi ;D

  7. 7 M.C.

    “Jako grupa odpowiadająca za wizerunek kibiców koszykówki we Wrocławiu nie opowiadamy się za tym by tego typu sytuacje były wizytówką meczów Naszego Śląska. Pozbawianie barw niepokornego piknika chluby też nie przynosi”. Wystarczy czy drążymy temat dalej? Bo wygląda na to że czepiasz się dla zasady.
    Już w niedzielę każdy z nas będzie miał okazję wykazać się jak bardzo oddanym jest kibicem kiedy przyjdzie zmierzyć się na gardła z fanami ostrowskiej Stalówki.

  8. 8 Koszykarz

    Słabe te oświadczenie. No i żenujaca postawa. Wy nie jesteście kibicami już.Ten dziwny człowiek prowadzący za każdym razem sugeruje wyraz fanatycy. Osobiscie bym takich kibiców pogonił bo koszykarze sa słabi a Wy jeszcze bardziej słabsi!! Patrząc na was to coraz większe buractwo się szerzy. Poprzeklinajcie sobie w domu a nie na meczu. Po co tu kurwa przyszliscie mecz ogladac czy kibicowac. Temu prowadzacemu burakowi odpowiedźcie sobie sami! Nie pozdrawiam żenujacych fanatyków!!!

  9. 9 J.W

    @koszykarz, skoro byś pogonił do dlaczego tego nie zrobisz? To samo tyczy się prowadzącego.W niedzielę będziesz okazje powiedzieć mu w twarz że jest burakiem.

  10. 10 pro

    Rozumiem że we Włocławku taka sytuacja to norma, ale we Wrocławiu honorem jest uszanować kibica siedzącego w szaliku innego klubu w każdym miejscu sali. Normalni kibice nie mieli z tym problemu. A “fanatycy” pokazali że nadają się na trybuny piłki nożnej, pokazali że są zakompleksionymi gówniarzami bez honoru.

Leave a Reply