Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Monthly Archive for June, 2018

17:2

Dżuma wygrała z cholerą. Albo na odwrót. W każdym razie nasza niszowa liga ma nowego mistrza, co samo w sobie nie jest na tyle ciekawe, by o tym tutaj pisać. O czym warto?

MVP

W 2013 roku, czyli równo 5 lat temu, świętowaliśmy awans z I ligi do tzw. ekstraklasy. W składzie Śląska grali m.in. tegoroczny srebrny medalista, Tomasz Ochońko oraz brązowy Krzysztof Sulima. W pokonanym polu zostawiliśmy Kamila Łączyńskiego, którego historia nadaje się na motywujący film. Ciężka kontuzja, odbudowa w niższej lidze, pogoniony z Radomia, pogoniony z Kutna, niechciany w kadrze. W końcu trafia na klub i trenera który w niego uwierzył, a sam odwdzięcza się gryzieniem parkietu i fantastyczną grą w najważniejszych momentach – w finałach pobił m.in swój rekord punktowy w karierze. Jednak przede wszystkim, gdyby nie jego waleczność, Anwil przegrałby nie tylko finały, ale już wcześniej ze Stelmetem.

Pokazuje to dobitnie na jakim poziomie mamy trenerów i decyzyjnych w polskich klubach. O samych wynalazkach, które ściągno do Śląska, możnaby napisać książkę.

Kontynuacja

Skoro o decyzyjnych mowa – w 2015 r. Igor Milicić zrobił najlepszy wynik w historii w AZS-ie Koszalin, ale pod koniec sezonu zasadniczego kilka porażek sprawiło, że nie utrzymał posady. W sezonie 2016/17 z pierwszego miejsca w tabeli prowadzony przez niego Anwil odpadł w kompromitującym stylu ze stojącymi nad finansową przepaścią Czarnymi Słupsk. Ciężko byłoby znaleźć w Polsce klub, który nie ukarałby takiego trenera dymisją.

Warto odnotować, że – skąd inąd dobrze nam znany – Emil Rajković w Ostrowie trenuje drugi sezon.

Wrocławskie akcenty

Sulima, Ochońko, Rajković – tych już wymieniłem. W finale grał również Jarosław Zyskowski jr., a brąz wywalczył Bartosz Diduszko oraz Łukasz Wiśniewski.

Chichot historii

Z naszej ostatniej wizyty na kujawskiej ziemi pamiętam wiszące w powietrzu bankructwo Anwilu. Mówiło się o wycofaniu głównego sponsora, prawdopodobnym wycofaniu z ligi.

Kiedy Śląsk awansował do ekstraklasy, nasi wspaniali włodarze zapowiadali plan 3-letni, który miał się zakończyć przynajmniej medalem Mistrzostw Polski, a zakończył wykluczeniem z ligi. Stal Ostrów (o dziwo, po uczciwym awansie) w gronie najlepszych drużyn w kraju znalazła się trzy lata temu. Poprzedni sezon zakończył się brązowym medalem, obecny srebrnym.

Możemy sobie jedynie zadawać pytanie – co poszło nie tak?