Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Author Archive for b.s.

Pokrzyżowali mi szyki

Łobuzy. Chciałem po sezonie zrobić analizę kogo zostawić, a kogo wywalić.

A tu dwóch już dzisiaj wyleciało ze składu. I to takich barwnych.

Co bym o nich napisał?

Atkins – niezły koszykarz, lecz bez rewelacji, z popapraną głową. Do wywalenia, bo za podobne pieniądze można mieć gracza o podobnych umiejętnościach, ale z normalną psychiką. Ehh… do dzisiaj nie wiemy, czemu z klubem pożegnał się Dean Oliver…

Homan – początki nie były złe. Przynajmniej na boisku. Bo poza nim, to ten jegomość dość wkurzał od początku. Potem było trochę lepiej, ale ostatnio znowu było to, co na początku – fochy, obraza majestatu.. A na boisku ostatnio? W meczach z Turowem – dno. Stević też nie rozegrał wielkich spotkań, ale prezentował się dużo lepiej. Reasumując: do wywalenia.

Także prędzej, czy później i tak, mam nadzieję, pożegnalibyśmy się z nimi. Czy lepiej, że wcześniej? Przekonamy się jutro.

Głupi, czy z policji?

Poczytałem sobie dzisiaj troszkę forum na serwisie e-basket. Dużo tam wzajemnego napinania się różnych forumowiczów, z których spora część nie chodzi nawet na mecz u siebie, nie mówiąc o wyjazdach. W zasadzie wystarczy spojrzeć na miejsce zamieszkania, żeby “wiedzieć” dla kogo będzie 4-1.

Ale fragment jednego wpisu zaciekawił mnie najbardziej. Oto on: “A u nas Logan będzie miał większą wczutę, trener ogarnie taktykę i wam już tak nie będzie wpadać na takim “fuksoprocencie”.”

Byłem wczoraj na meczu i nie widziałem tego “fuksoprocentu”. Owszem były momenty, gdy nam dużo siedziało, a Turowowi nic, ale były też chwile, gdy było zupełnie odwrotnie, jednak czasami inaczej ocenia się to na meczu, a co innego mówią statystyki, dlatego zerknąłem na serwis PLK i oto co ujrzałem:

Rzuty za 2: Turów 48%, Śląsk 47%

Rzuty za 3: Turów 42%, Śląsk 46%

Rzuty za 1: Turów 79%, Śląsk 78%

Bardzo podobne skuteczności obydwu zespołów.

Oczywistym jest, że każdy chce, aby to jego klub wygrał. Szkoda, że tak wiele osób nie rozumie, że jego przeciwnik myśli dokładnie o tym samym. Trzeba umieć przyjąć porażkę, a nie wypisywać potem bzdury na forach.

PS. Pozdrowienia dla wszystkich “normalnych” kibiców. Każdy w chwili złości może palnąć coś głupiego. Ważne, żeby jak opadnie kurz po bitwie, potrafić być obiektywnym obserwatorem.

Krygier Arkadiusz

Napiszę o pewnej sprawie związanej z byłym działaczem klubu z południowo-wschodniej Europy oraz z byłym prezesem Turowa Zgorzelec. To co napiszę, ma związek z tym drugim stanowiskiem. Pierwsze podałem tak o, jako rys historyczny.

Ale do rzeczy: otóż od czasu, gdy Krygier zajął stanowisko, które wcześniej piastował ś.p. Zbigniew Kamiński, na naszych wyjazdach do Zgorzelca zawsze były problemy z wieszaniem flag, dość podstawowego i zarazem ważnego atrybutu kibiców. I nie chodzi mi o problemy z zasłanianiem widoczności kibicom zgorzeleckim usadowionym pod nami (tutaj pretensje są zrozumiałe), ale o zasłanianie jakichś bilbordów reklamowych. Ochrona była na to bardzo wyczulona i zawsze były o to jakieś awantury.

Jak powszechnie wiadomo, Krygier prezesem Turowa już nie jest. Słusznie, czy niesłusznie? Nie mi to oceniać. Moja opinia na temat A.K.: choć uważam, że to dobry fachowiec, to zarazem wydaje mi się, że to typ człowieka, dla którego pieniądze są bardzo, bardzo ważne. Najważniejsze.

Ale wracając do wątku głównego. Krygiera wczoraj w Zgorzelcu nie widziałem, za to byliśmy My. Kibice Śląska. I jak można się łatwo domyślić, wraz ze zniknięciem ww. jegomościa, zniknęły problemy z flagami. Jeśli ktoś uważa, że nadinterpretuję, to streszczę co mówił szef ochrony ze Zgola: “flagi możecie wieszać na reklamach, to Krygier się tak o to czepiał”. Mniej więcej tak, w skrócie, to brzmiało.

Oby jak najmniej takich – nieprzyjaznych kibicom – osób w polskiej koszykówce.