Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Tag Archive for 'Asseco Prokom Gdynia'

Parę słów o miłości

Siłą każdego klubu są kibice. Niekiedy są wyjątki, jak choćby Popcorn/Arka Sopot/Gdynia, którego siłą była (jest?) ambicja właściciela, ale powyżej pewnego poziomu takie pseudokluby nie są w stanie wyjść. W niektórych przypadkach siłą jest marka – jak Real Madryt, czy Barcelona na meczach których panuje atmosfera teatru, a większość widowni to turyści. Niestety, nawet niezwykle dojna krowa ma swój kres możliwości – o czym dane było nam przekonać się na własnej skórze; a zdechlaka postawić na nogi ciężko…

Nie mam jednak zamiaru dzisiaj przypominać po raz enty o naszej mizerii, ani wyrokować przyszłości wielkim europejskiego sportu. Chciałbym się dziś podzielić odkryciem jakie wynalazł na forum fanów Legii kolega drughi.

Czy trzeba cokolwiek dodawać? Bez żadnych dodatkowych komentarzy można dostać wytrzeszczu oczu. Pełen podziw i… nieukrywana zazdrość.

Galatasaray, bo tego klubu zawodników świętujących z fanatykami widzimy na zdjęciu, to jest Klub przez duże K. Sekcje piłkarskie, koszykarskie (męska, żeńska, na wózkach), siatkarskie i mnóstwo innych. O setkach szkolonych dzieciaków nie wspominając. I to wszystko ze wsparciem wiernych fanatyków, którzy nie marudzą na poziom, dyscyplinę, płeć, kolor skóry, czy inne wyimaginowane niedogodności. Dla nich świętością jest ich klub w każdej postaci.

A obowiązkiem wspieranie go.

Kraj Absurdu

Zastanawiam się, czy w jakimś języku “Polska” nie znaczy “absurd”. Obok alkoholizmu, to chyba nasz najbardziej wyraźny znak rozpoznawczy. Już nie będę przytaczał słynnego dowcipu, który opisuje Polskę i Polaków francuskim okiem, wystarczy, że skupię się na naszym, koszykarskim podwórku.

Rok temu, po 52. latach nieprzerwanej gry na najwyższym szczeblu rozgrywek, udało się dokonać czegoś pozornie niemożliwego – zredukować koszykarski Śląsk Wrocław do amatorskiej drużyny grającej w amatorskiej lidze.

Rok później pada kolejny bastion koszykówki w Polsce – ostrowska Stal nie zagra w przyszłym roku w PLK. Nikomu nie chce się jej finansować na minimalnym wymaganym poziomie.

W tym samym czasie w Trójmieście zastanawiają się ile warte są Mistrzostwa Polski. Sopocki klub ma ich na koncie sześć. Teraz będzie miał pięć, nową nazwę, zawodników, a w PLK będzie… beniaminkiem grającym z dziką kartą. Ostatni zdobyty tytuł, wraz z zawodnikami nazwą klubu oraz prawem do gry w Eurolidze powędruje do sąsiedniej Gdyni. Na otarcie łez ma zostawić w Sopocie klubowe barwy i trochę grosza. Pytanie – komu kibicować będą dotychczasowi kibice Asseco Prokomu Sopot?

Żeby było weselej stary-nowy klub w Gdyni ma ambicje, by ściągnąć na trybuny fanów Artki Gdynia. Obstawiam, że mocno przywiązani do tradycji kibice piłkarscy wyśmieją projekt. Z drugiej strony – skoro w Poznaniu mogą mówić, że chodzą na Lech, kiedy kibicują Amice, to wszystko jest możliwe…

W końcu to kraj Absurdu.