Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Tag Archive for 'Doral Zetkama Nysa Kłodzko'

Czekając na derby

fot. wks.pl

Hawajskie Koszule odprawione z kwitkiem, po meczu tak jednostronnym, że aż nie ma sensu go omawiać w szczegółach. Cieszą minuty dla “Bodzia” i “Bochena“, czy strzelecka forma Blumy. Niepokoi spadek formy u Norberta oraz celność Łopatki spod dziury. Z drugiej strony, w przypadku Mirka, to aż miło było patrzeć jak sprawnie się porusza (mając go w pamięci choćby sprzed miesiąca), albo kiedy ogrywa jak chce swoich rywali pod koszem.

Tyle o wczorajszym meczu. Dłuższe relacje choćby na naszkosz, polskimkoszu czy oficjalnej stronie Śląska Wrocław.

Cieszy jeszcze jedna, bardzo ważna kwestia. Frekwencja na hali. Nie licząc miejscami pustych dostawianych krzeseł za koszem, to na trybunie głównej po raz kolejny odnotowaliśmy komplet. Wszystko wskazuje więc na to, że za miesiąc komplet zaliczy nawet sektor… za oknem.

Wcześniej jednak jeszcze trzy mecze. Za tydzień jedziemy do dobrze nam znanego Kłodzka, następnie do Wrocławia zawita czerwona latarnia ligi UMKS Piotrcovia. Tuż przed derbami Śląsk zagra na wyjeździe, z trzecią obecnie ekipą grupy B II ligi, Pogonią Prudnik. Derby Wrocławia 26. listopada.

Patrząc na obecną formę WKK można z całą pewnością stwierdzić, że w przypadku wystawienia przez rywala najmocniejszego składu emocji w Kosynierce nie zabraknie. Najpierw jednak Twierdza Kłodzko.

Kolejne sparingi

Już jutro Doral, w sobotę Turów Zgorzelec, czyli Śląsk przystępuje do kolejnych gier kontrolnych. Te odbędą się w Kątach Wrocławskich, natomiast tydzień później Puchar Macieja Zielińskiego… w Twardogórze. Trochę szkoda, że nie we Wrocławiu, ale tutaj zapewne problemem są prace remontowe w Kosynierce.

Na obie serie sparingowe serdecznie zapraszamy!

Gwiazdorska liga

Wojciech Szawarski, Wojciech Żurawski, Mirosław Łopatka, a przede wszystkim Radosław Hyży. Oprócz nich mnóstwo zawodników mających za sobą grę w PLK (np. Karol Dębski), czy grę w czołówce 1. ligi (np. Marcin Stokłosa). Dodajmy eks-selekcjonera kadry, Andrzeja Kowalczyka i mamy chyba największy gwiazdozbiór w historii drugiej ligi polskiej koszykówki.

W pamięci mamy jaką różnicę na tym poziomie robili Wiktor Grudziński, czy wcześniej Dariusz Parzeński, więc nagromadzenie tych nazwisk gwarantuje znakomite emocje i niezłą koszykówkę. A i młodzi będą mieli od kogo się uczyć.

Do sezonu pozostają jeszcze ze dwa miesiące, a my już zacieramy ręce i przebieramy nogami. Zapowiada się cudny sezon!

Co jeszcze może się zdarzyć

Do końca rozgrywek pozostało osiem kolejek spotkań, czyli osiem punktów możliwych do odrobienia. Wczorajszą porażką w Skierniewicach wrocławianie zwiększyli stratę do czwartego Doralu Nysy Kłodzko do 7. punktów – i jeżeli ktoś wcześniej łudził się1, że playoffy są dla nas realne, to teraz tych złudzeń się wyzbył2.

O co więc możemy jeszcze grać? Widmo spadku jeszcze od nas na dobre nie odeszło, więc choćby o to. A dla ambitniejszych… po prostu o dobrą pozycję w tabeli. Wspominane wielokrotnie przeze mnie 8me miejsce wciąż jest możliwe do osiągnięcia i jako takie powinno być celem tego zespołu. Zajęcie takiego miejsca nic nam nie daje, ale zawsze… lepiej wygląda. I zachęca malkontentów do chodzenia na mecze.

W najbliższej kolejce podejmiemy WKK Wrocław (które wygrało wczoraj z Księżakiem Łowicz), dla którego faza PO będzie trudniejsza do osiągnięcia, niż miejsce w ósemce w naszym wykonaniu. Z pewnością jednak nasz najbliższy rywal broni nie składa i póki cel będzie osiągalny, będzie o niego walczył.

Zapowiada się więc ciekawy mecz w niedzielę, gdzie oprócz prestiżu samych derbów, czeka nas zacięta walka o konkretne cele na ten sezon.

  1. ze mną na czele []
  2. ale przecież będzie PLK, czym my się martwimy?! []

Rozpędzeni…

Rozpędzili się nasi zawodnicy, którzy po, nazwijmy to niezbyt udanej pierwszej rundzie sezonu 2010/2011, w drugiej wygrali 4 mecze z rzędu –  w tym z aspirującym do walki w play off zespołem Nysy Kłodzko (w kłodzku –20) oraz na wyjeździe w Poznaniu, po rzucie Norberta Kulona a`la Jacek Krzykała.  Może ta udana seria wpłynie pozytywnie na frekwencje w Kosynierce – bo, jak można zauważyć w tym sezonie, jest całkiem nieźle. W porównaniu z niektórymi meczami ubiegłego – niebo, a ziemia.

Rozpędził się wg mnie kolega Yanoo pisząc o walce o play off w wykonaniu Śląska. Byłoby miło, gdyby okazało się, że ma przeczucie i rację, ale obawiam się, że te plany w ciągu tygodnia lub dwóch mogą zostać brutalnie wbite w parkiet po meczach z Prudnikiem, Chorzowem i Skierniewicami. Chociaż Nysa Kłodzko też była wyżej w tabeli od nas, a jednak udało się zdobyć 2 pkt. Tak czy inaczej, zbliżają się wielkie derby Wrocławia, a że Wrocławski Klub Koelnera dołuje ostatnimi czasy w przeciwieństwie do nas – mam cichą nadzieję na udany rewanż.

Rozpędził się kolega masala, ogłaszając zapisy wyjazdowe do Ostrowa Wielkopolskiego na mecz ze Stalą, miesiąc przed jego terminem. Zważywszy, że po drodze są dwa inne wyjazdy oraz derby, to ogłoszenie to za chwile zginie w gąszczu notek ;) Inna sprawa – czy trzeba ogłaszać zapisy na kilkunastoosobowego busa? Bo taka jest obecna zdolność wyjazdowa przecież, niestety.

Rozpędziły się koparki przy ulicy Wystawowej. Hala Ludowa (Ludowa, bo na takiej nazwie się wychowałem i to w Hali Ludowej Śląsk zdobył ostatnie mistrzostwo Polski) została oddana do remontu. Gruntowna przebudowa trybun sprawi, że pomieści ona oficjalnie 10 tysięcy widzów. O tej inwestycji mówiło się od 2 (?) lat i od wtedy zastanawialiśmy się z „Łowcą żółtych skurwieli” jak upchną te dodatkowe 3,5 tys. krzesełek. Zakładaliśmy, że trybuny – nazwijmy je głównymi – staną się piętrowymi. Dodatkowo zagospodarowana zostanie wolna przestrzeń pod tablicą wynikową. Wizualizacja mówi sama za siebie… Balkony nam się poszerzą i zrobią dwupoziomowe częściowo. Cudo! Za pół roku nowa – stara Hala Ludowa…