Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Tag Archive for 'Kosynierka'

Dlaczego dzika karta to zło?

Dlatego.

fot. Gazeta Wrocławska

Wierni i wierniejsi

Przed upadkiem, który zafundował nam Grabarz, szczerze wierzyłem, że Śląsk Wrocław ma może nie tysiące, ale przynajmniej setki oddanych fanów, dla których ważniejszy od wyniku jest Śląsk sam w sobie. Którzy na wieść o niszczeniu klubu wyjdą na ulicę. Którzy na przekór wszystkiemu i wszystkim, przyjdą wspierać rezerwy, które przestały być rezerwami, nie dla wątpliwej jakości widowiska, ale żeby zamanifestować przywiązanie do klubu, do barw, do tradycji. I pokazać, że warto ten – nasz, mój – klub wesprzeć finansowo, by wrócił na należne mu miejsce.

Okazało się, że przejętych klubem są nie tysiące, nie setki, ale zaledwie kilkadziesiąt jednostek.

Nazwa Śląsk wróciła do ekstraklasy. Drogą “legalnej łapówki”, czyli poprzez wykupienie dzikiej karty. Na pierwsze mecze przyszły równie dzikie tłumy, stęsknione, podjarane i rwące się do wsparcia. Potem przyszła szarzyzna, mecze o nic i mamy efekt jak na zdjęciu – zamiast ogrywania młodych Polaków, obcy nabijający statystyki. Zamiast spragnionych WKS-u tłumów, pustki na hali bijące po oczach.

Już widzę główne hasło m.in. vulcanistów – czy do waszych zakutych łbów nie dochodzi, że niektórych interesują tylko mecze na poziomie?! Szczerość godna podziwu.

Kwestia wychowania

Wrocław to miasto bufonami płynące. Mamy o sobie niezwykle wysokie mniemanie, łaskawym okiem rzucimy jedynie na wysokiej jakości produkty. Pięć mistrzowskich tytułów z rzędu nauczyło wszystkich, że bycie na szczycie krajowego podwórka to standard minimum. Pojęcie kibiców “na dobre i na złe” zostało kompletnie rozmyte.

Dlatego też dzika karta to kretynizm, a w naszym, wrocławskim przypadku, dodatkowo jedynie najzwyklejsza kuracja doraźna. Po raz kolejny ktoś pokazał wrocławianom, że obecność na szczycie to minimum jakie powinni akceptować. I dlatego mecze o nic, w dolnej połówce, nikogo nie interesują – bo wrocławian wychowano, że takie mecze są niewarte uwagi.

Droga awansów – oprócz czysto ideologicznych plusów – to przede wszystkim praca u podstaw. W kwestii odbudowy fundamentów działania klubu, ale i w kwestii wychowania kibiców. Ludzi, którzy wychowali się “na dole” nie przestraszą już nigdy chwilowe załamania, gorsza forma, ba – odpukać – jakiś spadek. Wręcz przeciwnie, nauczeni doświadczeniem jeszcze bardziej się zmobilizują do wsparcia. Bo wiedzą, że klub potrafi dać dużo radości, kiedy wygrywa, ale potrzebuje też pomocnej dłoni, kiedy jest na dnie.

My tę dłoń wyciągnęliśmy niemal cztery temu, kiedy Grabarz ogłosił to co ogłosił. Nie żałujemy. Były chwile gorsze i lepsze, chwile zwątpienia. Mecze z widownią do policzenia na palcach jednej ręki. W ogólnym rozrachunku wychodzi na nasze.

Kosynierka nadkompletów jeszcze nie ma, ale pierwsze oznaki wychowania są. Na kolejne potrzeba czasu. Cierpliwości nam nie brakuje, to już udowodniliśmy.

Kibicu! Załóż szalik!

Szarobure trybuny? To nie tak musi wyglądać! fot. wks-slask.pl

Skoro praktycznie co mecz mamy na hali (prawie) komplet, to czas najwyższy zrobić krok do przodu. Zadziwiająco mały procent osób, które przychodzą do Kosynierki, pojawia się z atrybutami kibica: w koszulce, czy z szalikiem. O obu na raz nie mówiąc. Nie pomaga tu brak odpowiedniego zaopatrzenia w klubowym sklepiku… Z drugiej strony, kiedy pojawiły się koszulki, to praktycznie bez wzięcia.

Prehistoria

Dziwi mnie ten brak zainteresowania z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, zielona replika powinna być marzeniem absolutnie każdego fana Śląska. Raz, że koszulka naprawdę ładna i żaden obciach ją ubrać, dwa, że… po prostu zielona, a nie czarna, sraczkowata, czy jeszcze inna (wciąż pamiętam, jak za czasów PLK nachodziliśmy zarząd, żeby w końcu ubrali zawodników w odpowiednie barwy).

Po drugie – jeżeli już ktoś z publiki zdecyduje się przyjść do hali w koszulce Śląska, to najczęściej ubiera… czarną replikę, z czarną wroną zamiast herbu. Pomijając fakt, że ubranie takiej koszulki jest ździebko nietaktem, to sam stan tych szmatek zastanawia, czy za chwilę się nie rozpadną na delikwencie. Chyba najwyższa pora na wymianę garderoby.

Szalikowcy

Szalików w ofercie nie widziałem, ale mamy we Wrocławiu parę miejsc, gdzie się można w takowy zaopatrzyć. Koszt ok. 30 zł też chyba nikogo chleba nie pozbawi. Dla leniwych możemy zorganizować jakiś własny projekt, zresztą i z minionych coś chyba zostało… zawsze można zgłosić zapotrzebowanie. Można też poszukać na allegro, albo sprawdzić, czy akurat “Oporowska” czegoś nie produkuje.

Kibicu! Daj przykład innym, ubierz zieloną koszulkę oraz szalik Śląska. I namów znajomych, by poszli Twoim śladem.

Procent na młodzież

Rok 2012 będzie kolejnym trudnym okresem sekcji koszykówki Wojskowego Klubu Sportowego „Śląsk”. Kryzys który dotyka prawie wszystkie dziedziny życia nie omija również nas. Sport i kultura to dziedziny, które pierwsze odczuwają cięcia budżetowe, bo w odczuciu decydentów tu najłatwiej to zrobić i z najmniejszymi skutkami ubocznym. Młodzież się przecież nie upomni.

Nasz budżet w związku z cięciami środków z Ministerstwa Sportu i Turystyki, Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta jest jeszcze ok 18% mniejszy od ubiegłorocznego.

Dlatego jak co roku zwracam się do Was o wsparcie naszej sekcji 1% swojego podatku. Z zaznaczeniem, że w tym roku wsparcie to będzie jeszcze bardziej ważne i potrzebne. Ze wszystkich stron atakują nas reklamy wszelkich bardzo potrzebnych instytucji , fundacji i inicjatyw pomagające ludziom (niezwykle potrzebnych) … A my? My i nam podobni jesteśmy również po to, aby ludzi potrzebujących pomocy było mniej, aby młodzież była zdrowsza i miała ciekawe zajęcie, rozwijała się…

Jeśli sam nie rozliczasz się z podatków to może twoja mama, twój tato, brat czy twoja siostra zechcą nam pomóc.

Jeśli zdecydowałeś się nam pomóc poniżej znajdziesz instrukcję jak to zrobić.

1 krok: TRZEBA OBLICZYĆ KWOTĘ 1%.

Należy obliczyć swój podatek należny Urzędowi Skarbowemu, a następnie odliczyć 1% od tego podatku . Przy wypełnianiu odpowiedniego formularza PIT, w części zatytułowanej

„WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)” ,

w pozycji :

- numer KRS , wpisać : 0000159810

- wnioskowana kwota , wpisać : kwotę obliczonego 1% podatku.

Każdy z Państwa może również wyrazić zgodę na podanie swych danych osobowych organizacji  – na co liczymy – chcemy wiedzieć komu podziękować, kto jest naszym dobroczyńcą. (imienia, nazwiska, adresu)

Ważne!!! jest wskazanie celu przeznaczenia 1% podatku (sekcja koszykówki) wypełniając odpowiednio rubrykę w części zatytułowanej „INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE”.

2 krok: WYSŁANIE FORMULARZA PIT do właściwego Urzędu Skarbowego.

Zwracam się przede wszystkim do sympatyków naszej sekcji, do rodziców zawodników, ale każdy przejaw pomocy będziemy przyjmować z wdzięcznością.

Marek Liebenthal

Kierownik sekcji koszykówki WKS ”Śląsk”

Będzie komplet

O godzinie 20:30 Śląsk Wrocław zainauguruje dziś piłkarskie rozgrywki na nowym stadionie przy al. Śląskiej. Jak wieść gminna niesie, na stadionie będzie komplet, czyli ponad 42 tys. kibiców. Co prawda większość widzów będzie zapewne po raz pierwszy w życiu na meczu Śląska… jak nie na meczu w ogóle, ale frekwencja cieszy i cieszyć musi.

Tymczasem już jutro mecz nam tu bliższy – w Kosynierce Śląsk podejmie egzotycznie nazwany zespół z Żor – Hawajskie Koszule Bank Spółdzielczy. Egzotyka nie oznacza jednak, że zwycięstwo przyjdzie łatwo – najprawdopodobniej zabraknie Adriana Mroczka-Truskowskiego oraz Radka Hyżego, czyli podpór zespołu. W Katowicach te braki zaowocowały pierwszą przegraną w sezonie, jutro nie będzie wcale łatwiej.

Zachęcamy wszystkich, by po meczu z Lechią nie zapomnieć o wizycie na Mieszczańskiej 11. Warto też pomyśleć o tym, by znajomych i znajome, spotkanych dziś w drodze na stadion, zaprosić na jutrzejszy mecz. Bo jutro wsparcie z trybun będzie potrzebne.

Początek spotkania, jutro, tj w sobotę 29 października, o godzinie 18:00. Kasy zostaną otwarte o godzinie 16:00.

Wojna polityczna

Hipokryci

Po czwartkowym tekście pojawiło się mnóstwo ostrzeżeń oraz ostrych zarzutów na temat bycia wykorzystanym przez jedno ze stronnictw politycznych. Tym pierwszym szczerze dziękujemy za troskę, tym drugim proponujemy jebnąć się kilofem w czerep.

Albo zastanowić, czy sami nie są narzędziem. Stronnictwa przeciwnego.

Trudne wybory

Wojna o Śląsk między politykami nas smuci, męczy, a przede wszystkim wkurwia. Gówno nas jednak obchodzi, że “reaktywację” robi prezydent Dutkiewicz, albo pan Koelner. Mógłby to być sam prezydent Polski, albo najbogatszy człowiek świata oferujący dziką kartę w Eurolidze. Wybieramy nie polityków, ale Śląsk.

Od trzech lat powtarzamy, że jesteśmy przeciwni dzikiej karcie oraz że Wrocław i wrocławianie nie zasłużyli na tylne drzwi. Kiedy trzeba było pójść na Rynek, by wykazać sprzeciw, pojawiła się garstka. Kiedy można było zamanifestować przywiązanie do Klubu w Kosynierce, pojawiła się garstka. Bo tak naprawdę tylko garstce zależy na Śląsku Wrocław.

Pojawia się Rycerz na Białym Koniu, który poprzez spółkę innego klubu1 próbuje kupić prawo do używania nazwy i symboli Śląska. I kupuje z licencją na dwa lata… z jakimiś tam opcjami przedłużenia. Dla nas to jest chore.

Dziki naród

Skoro już wspomniałem o tzw. dzikiej karcie – równie chory byłby dla nas zakup takowej w I. lidze. Jeśli do takiego zakupu by doszło (albo dojdzie), to również tej operacji nie poprzemy. Niezależnie od tego, czy prezesem będzie symbol klubu, czy ktokolwiek inny będzie takie rozwiązanie firmował.

Pojawiło się pytanie – to jak w takim razie awansować do zamkniętej ligi, mądrale? Z tego co do tej pory oficjalnie powiedziano na temat zamknięcia PLK, awans będzie wciąż możliwy. Jedynie dojdą ograniczenia organizacyjne, polegające na konieczności wykupienia kontraktu, czy podwyższeniu minimalnych wymagań co do infrastruktury i budżetu. Problemu więc nie ma.

Jeśli by był, to nikt nie broni nam najpierw awansować do I ligi, a potem taką ligę wygrać, by dopiero wówczas wykupić miejsce w PLK. Że może to zająć 10, 20 lat? Albo nigdy się nie spełnić?

Trudno. Tak długo, jak długo będzie grał Śląsk – poczekamy.

  1. WKK Obiekty nie zajmuje się prawnie prowadzeniem klubów sportowych, ale sama spółka należy do struktur klubu WKK Wrocław []