Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Tag Archive for 'Rafał Dutkiewicz'

Rządzi nami Pyra

DutekPyra, która lekką ręką zadłuża miasto, by stawiać swoje pomniki – jak fontanny: ta przy Hali Ludowej kosztowała zdaje się jakieś 20 mln zł, ta na Oławskiej jedyne dwie bańki. Wydatków tego typu miłościwie nam panujący gwarantuje całe mnóstwo. Wisienką na torcie była budowa stadionu miejskiego, zbyt dużego na potrzeby miasta, przynoszącego regularne straty na każdej imprezie.

Nie mówiąc o wyrzuceniu lekką ręką, dziwnym trafem tuż przed wyborami, dla kolegi z Honorowego Komitetu imienia najlepszego prezydenta w kraju, ponad trzech baniek (o których zresztą media niedawno pisały, że wciąż się nie rozliczył – nie wiemy czy to aktualne), na projekt nieuczciwego (choć w imię prawa) grania w ekstraklasie. Tym bardziej, że jak pokazało życie, był to projekt na wybitnie glinianych nogach.

Polityka skurwia

blonskiPal sześć Zegana. Trudno oczekiwać po Gwardziście ludzkich zachowań, że o pomocnej dłoni dla Śląska nie wspomnę. Ale byli zawodnicy Wojskowych…? Nawet jeśli Renata Mauer-Różańska na strzelnicy nigdy nie słyszała odbijającej się od parkietu piłki, ani gardeł krzyczących WKS!, to zawsze jest wieloletnią zawodniczką tego klubu, który zdolnej juniorce dał warunki do rozwoju olimpijskiego talentu. Ale to nic w porównaniu do Wojciecha Błońskiego, człowieka który w koszykarskim Śląsku spędził kilka sezonów, który wspierał inicjatywy kibiców i któremu właśnie przywiązanie do Śląska pozwoliło zasiąść w Radzie Miasta.

To smutne, jak bardzo polityka potrafi skurwić człowieka. Jak łatwo człowiek daje sprzedać coś, co nosił w sercu. I jak łatwo przychodzi postawić kreskę na swoim wizerunku.

Żart

To, że decyzją Dutkiewicza Śląsk nie dostanie żadnych pieniędzy jest kpiną i żartem. Nie dlatego, że temu klubowi te pieniądze (a raczej drobniaki w skali wydatków miasta) się należą jak psu buda. Nie dlatego, że jesteśmy jedynym klubem w PLK (a kto wie, czy w ogóle nie w całych rozgrywkach pod szyldem PZKosz), który nie może liczyć na pomoc miasta. Nie dlatego, że inni dostali, a my nie. W końcu nawet nie dlatego, że Wrocław lekką ręką wydaje na inne rozrywki znacznie większe sumy.

Ta decyzja jest kpiną, bo pan Prezydent wyraźnie zapomniał kto komu powinien służyć. Nie wrocławianie Prezydentowi, ale Prezydent wrocławianom. Żartem z wrocławian, szczególnie tych, którzy na Dutkiewicza oddawali swe głosy, jest to, że pan Prezydent, w imię prywatnych potyczek politycznych, pluje im publicznie w twarz.

I będzie pluł nadal, jeśli mu na to pozwolimy i wciąż będziemy mówić, że to tylko deszcz.

Siebie warci

Miasto Wrocław wystosowało kuriozalne sprostowanie. I kuriozalne nie tylko ze względu na format pliku, w jakim je opublikowano. Prezydent Dutkiewicz absolutnie zaprzecza, jakoby w jakikolwiek sposób firmował przedsięwzięcie pana Koelnera, które miało miejsce w minionym sezonie. To ciekawe co robił Piotr Mazur na konferencjach ekstraklasowej drużyny? Miasto widać lubi opalać się w blaskach chwały… i nie przyznawać do tonących okrętów. A na załączonym zdjęciu obok widzimy jak pan Prezydent ustępuje miejsca, żeby panowie Pilch i Koelner mogli razem usiąść do rozmów. Całość miała miejsce tuż przed wyborami – oczywiście przypadkiem – co nie ma znaczenia, bo przecież – jak widzimy – prezydent Dutkiewicz nie jest autorem reaktywacji.

Jedna myśl mi tylko nie daje spokoju… dlaczego u licha, nie mogę znaleźć sprostowań artykułów które – tuż przed wyborami! – głośno obwieszczały “Dutkiewicz i Koelner wskrzeszą Śląsk“?

Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu

Pan Przemysław Koelner długo nie mógł się zdecydować, co chce tworzyć w ekstraklasie. Czasem opowiadał, że marzy mu się syn grający w wielkim Śląsku przeciwko Barcelonie, czasem przekręcał nazwę na “WKK Śląsk Wrocław”, albo stwierdzał wprost – to nie musi się nazywać Śląsk Wrocław. W końcu jednak przyznał to, o czym pisaliśmy od początku tej szopki – “jego Śląsk” to tylko nakładka na WKK:

Kiedy decydowałem się na ten krok, brałem pod uwagę dwa aspekty. Po pierwsze – zespół w ekstralidze miał być wierzchołkiem piramidy szkoleniowej WKK. Aby ci najbardziej uzdolnieni mogli się dalej rozwijać, muszą grać na najwyższym poziomie. Po drugie – chcieliśmy wskrzesić wielkie koszykarskie tradycje Wrocławia.

Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki.

Trochę żali wylało się w kierunku byłych pracowników WKK Obiekty. Trochę zabawnie brzmią… szkoda, że nie można ich skonfrontować ze zdaniem zwolnionych, bądź tych co odeszli sami. No chyba, że pan redaktor Kucharski spełni swój dziennikarski obowiązek i dla obiektywnego obrazu pofatyguje się również i do nich.

Prowokatorzy

Z nikim nie walczymy

Wypowiem się wprost i jasno – ja z nikim nie walczę i my z nikim nie walczymy. Nie uważam też, że ktoś ze mną walczy. Robi sobie swoją robotę, a my robimy swoją.

Zagadka na dobry początek – kto to powiedział?

Niewinny meta tag

WKS Śląsk jest tylko jeden. Oficjalna strona drużyny koszykarskiej WKS Śląska Wrocław. News, Drużyna, FanKub, Bilety, Media, Tauron Basket Liga.

Takim opisem firmuje WKK Obiekty swoją stronę w PLK.  Wymaga komentarza?

Atak prezydenta

O tym, że Rafał Dutkiewicz postanowił się wypowiedzieć w “sprawie Śląska”, już pisałem. Takiego przedruku jak na stronie zespołu z PLK, to chyba nikt się jednak nie spodziewał…

fot. foto.ziolo.eu

Baby-face killer

Dominik Tomczyk to dla mnie człowiek zagadka. Cichy, nieśmiały gość, który nie ma problemu, żeby powiedzieć “do Anwilu nie pójdę, bo to by się nie spodobało kibicom”. Z jednej strony Gwardzista, z drugiej w minionych trzech sezonach chyba najczęściej pojawiający się na meczach II ligi były zawodnik Śląska.

Dzisiaj niby rzecznik prasowy ekstraligowego klubu występującego pod nazwą “WKS Śląsk Wrocław”, z drugiej… częściej piszący o dokonaniach młodzieży WKK Wrocław w ligach młodzieżowych i II lidze.

Z szacunku do dokonań Dominika w barwach Śląska nie komentowałem jego dotychczasowych ruchów w nowej roli. Dzisiaj jednak przeszedł sam siebie (na stronie nie podpisane, rozsyłane mailingiem z adresu dominik.tomczyk@wkk.org.pl).

W najbliższą niedzielę  27 listopada w hali przy ul. Mieszczańskiej, WKK Wrocław zagra mecz z WKS Śląskiem Wrocław. Koneserzy koszykówki wrocławskiej – podanej w sosie własnym – znają te słodko-kwaśne smaczki. Swoista uczta sportowa, pojedynek dwóch trendów szkoleniowych – WKK inwestuje i stawia na młodzież, wspiera i zachęca do gry, kładzie nacisk na rozwój swoich młodych zawodników. Daje okazję by trenowali z najlepszymi, najbardziej doświadczonymi graczami, nie zapominając jednocześnie o promocji  w ekstraklasie. Drugoligowy WKS, dla którego w tym sezonie, istotny jest tylko wynik, niezdrowa rywalizacja, łopatologiczna filozofia, bez zielonego pojęcia nawet dla chyżego umysłu. Koszykówka, wielką miłość Wrocławian zaskarbiła sobie poprzez swoją widowiskowość, pomysłowość, gdzie na parkiecie liczy się spektakl, dla którego tam przychodzimy, niepewność wyniku do ostatniego gwizdka, zdrowa rywalizacja. Reguły oczywiste dla naszej młodzieży szkolonej zgodnie z powiedzeniem “czym skorupka za młodu nasiąknie…” Istotna jest tylko koszykówka, jej styl, radość jaką wywołuje, Pokażmy jak WROCŁAW KOCHA KOSZYKÓWKĘ !

Człowiek, co do którego zastanawiano się, czy w ogóle umie mówić, kiedy już otworzył usta, pokazał kąśliwy język.

Pokażmy w niedzielę panu Dominikowi, że WROCŁAW KOCHA ŚLĄSK!

W kasach ścisk, biletów brak

fot. wks.pl

Nowa wrocławska moda – “biletów brak”1

Na niedzielne derby, tak jak przewidywaliśmy, bilety rozeszły się błyskawicznie. Zagadką pozostaje jedynie, ile osób obejrzy to spotkanie z sektora “za oknem”.

Jakby się jednak jakaś fanatyczna dusza nagle obudziła, to istnieje jeszcze możliwość nabycia biletu stojącego na nasz sektor, z zastrzeżeniem przybycia na mecz na zielono, a opuszczenia go ze zdartym gardłem. Chętni niech zostawią komentarz pod tym wpisem, podając w odpowiednim polu swój prawdziwy adres e-mail.

Nakręcamy się

Ciśnienie na ten mecz widać wszędzie dookoła. Odżywają zaginione osoby, WKK mobilizuje grupę do kibicowania, a nawet na Vulcanie przewija się temat meczu. Gazeta Robotnicza zastanawia się, czy WKK nie powinno “ustawić się” w ostatecznym rozrachunku pod Śląsk, powiększyć zaciąg z ekstraklasy i wybić nam awans z głowy. Nawet miłościwie panujący prezydent miasta ma się jutro wypowiedzieć w kwestii drugoligowego Śląska. Dziwnym trafem tuż przed derbami. Dziwnym trafem we wspomnianej gazecie. Dziwnym trafem po raz pierwszy od wyborów, kiedy obiecał kasę dla ekstraligowego projektu pana Przemysława.

Przyjdź na zielono

Że w niedzielę w hali Kosynierka będziemy świadkami święta koszykówki, to nikt chyba nie wątpi. Dni świąteczne mają jednak to do siebie, że wypada się odświętnie ubrać. W przypadku meczów Śląska problemu większego nie ma – obowiązuje kolor zielony, najlepiej z odpowiednim herbem na koszulce, czy też bluzie, do tego gustowny szaliczek. Skoro udało się zazielenić Maślice, to nie powinno być problemu u nas – wystarczy, że będą chęci.

  1. © Simon T. []

O taktownym rzeczniku, łączeniu sił oraz mała lekcja historii

Szum wokół “Śląsków” nie tylko nie cichnie, ale wydaje się przeradzać w wielką wrocławską debatę. Ostatnim punktem zapalnym jest koszulka El Capitano, która najpierw skurczyła się w Orbicie, a potem nie pojawiła w Hali Stulecia/Ludowej. Najtaktowniej w całej tej zabawie zachował się rzecznik nowego klubu, czyli inna legenda wrocławskiej koszykówki – Dominik Tomczyk. Koszulki wywieszać nie będzie, ale w 9-tce nikt nie zagra.

Paweł i Gaweł

Całe zamieszanie rodzi wielokrotnie zadawane pytanie “czy nie lepiej by było połączyć siły?”. Powstał już nawet ruch domagający się zakopania topora wojennego (jest jakiś w ogóle?) i namawiający do tego czasu bojkotować oba zespoły. Ktoś inny proponuje “połączyć budżety, stworzyć dobrą drużynę w PLK i silne rezerwy w II lidze“. Takie głosy tylko pokazują brak zrozumienia, skąd w ogóle pochodzi źródło konfliktu. Pomijając wszelkie przepychanki polityczne, intencje tych “na górze”, to dla nas robienie klubu w ekstraklasie ad hoc jest nie do przyjęcia. Dla pana Koelnera droga awansów już1 nie ma sensu (z ekonomicznego powodu). Podobnie jak dla osób domagających się połączenia sił – oni do Kosynierki przez 3 lata nie chodzili, oni nie chcą oglądać niskiego poziomu sportowego i pojedynków z Doralem Nysą Kłodzko, czy Pogonią Prudnik (z całym szacunkiem dla tych klubów). Bo ekstraklasa nam się należy. Bo skoro można, to dlaczego nie korzystać? Itd.

Nie ważne, czy klub będzie tworzył pan Schetyna, Koelner, Dutkiewicz, Maciek Zieliński, czy mgr Kwiatkowski. Władza przychodzi i odchodzi, smród po kupieniu dzikusa pozostanie na zawsze. I z tym będziemy walczyć do upadłego.

Ciekawostka

Na koniec mała ciekawostka historyczna. Klub Kibica ekstraklasowego zespołu przebywał na sektorze B2. Tym samym, z którego kilkadziesiąt lat temu… a zresztą zobaczcie sami.

Ciekawe, prawda?

  1. już, bo kiedyś mówił tylko o sukcesywnym dążeniu do ekstraklasy, awans po awansie z II ligi []