Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Archive for the 'poza parkietem' Category

Przekaż 1% podatku na szkolenie młodzieży

SZANOWNI PAŃSTWO !
Jak przekazać 1% podatku w 2010r ?
na szkolenie dzieci i młodzieży WKS „Śląsk”

NIE TRACĄC NIC, NIE DOKŁADAJĄC Z WŁASNEGO PORTFELA ORAZ NIE USZCZUPLAJĄC DOMOWEGO BUDŻETU, możecie Państwo wspomóc działalność sportową naszych dzieci, naszej młodzieży. Sprawa jest bardzo prosta, wystarczą tylko chęci i wspólnie możemy dokonać czegoś pożytecznego. Rozliczając się z Urzędem Skarbowym na początku każdego roku, w kwocie podatku, który pobierany jest przez fiskusa, możecie 1 % przekazać na instytucję pożytku publicznego, a tym samym wspomóc sport dzieci i młodzieży. Jest nią właśnie nasze stowarzyszenie – Wojskowy Klub Sportowy „Śląsk” we Wrocławiu.
Jeśli los sportu dzieci i młodzieży nie jest Wam obcy, jeżeli chcecie, aby Wasze dzieci miały możliwość uprawiania sportu, korzystania z różnych form rekreacji, jeżeli chcecie, aby nie ulegały niezdrowym pokusom XXI wieku prosimy o wsparcie naszej działalności. Korzyści z tego będą miały dzieci, Państwo i my szkoleniowcy. Nie zmarnujmy tej szansy! Więcej informacji o naszym Klubie można uzyskać w siedzibie Klubu we Wrocławiu przy ul.Oporowskiej 62,tel. (O-71)360 – 49 – 00

Jak przekazać 1% podatku na szkolenie dzieci i młodzieży

WKS „Śląsk” w 2010r?

1 krok:    TRZEBA OBLICZYĆ KWOTĘ 1%.
Należy obliczyć swój podatek należny Urzędowi Skarbowemu, a następnie odliczyć 1% od tego podatku . Przy wypełnianiu odpowiedniego formularza PIT, w części zatytułowanej „WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)” , w pozycji :
- nazwa OPP , wpisać : WOJSKOWY KLUB SPORTOWY „ŚLĄSK”
- numer KRS , wpisać : 0000159810
- wnioskowana kwota , wpisać : kwotę obliczonego 1% podatku.
Każdy z Państwa może również wyrazić zgodę na podanie swych danych osobowych organizacji (imienia, nazwiska, adresu) oraz wskazać cel przeznaczenia 1% podatku (np. sekcja koszykówki) zaznaczając odpowiednią rubrykę w części zatytułowanej „INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE”.

2 krok: WYSŁANIE lub ODDANIE FORMULARZA PIT do właściwego Urzędu Skarbowego.

http://www.kosz.wks-slask.pop.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=234&Itemid=1

18. kolejka II ligi – 14.02 – WKS Śląsk 76:96 AZS Radex Szczecin

Obniżka formy. Tak można streścić ten mecz – i dotyczy to głównie nas samych. Po lekkim “wzlocie” ponownie pukamy w dno od spodu.

W najbliższym czasie dwie okazje, by “się wykazać”: za tydzień Śląsk jedzie do Kłodzka, a za dwa gościmy u siebie Stal Ostrów. Zbliża się wiosna, czas więc – pomimo trzymającego śniegu za oknem – wybudzić się z zimowego snu.

Staropolskim zawołaniem: Hej Śląsk!

Śmietanka towarzyska

Roman Ludwiczuk, Waldemar Łuczak, Zbigniew Polatowski, Ryszard Krauze, Andrzej Twardowski. Wbrew pozorom to nie są nazwiska oskarżonych o matactwo, przekręty finansowe, upadek pierwszoligowego Śląska, ani degrengoladę PLK. To najnowsza Rada Nadzorcza Polskiej Ligi Koszykówki.

Lidze gratulujemy rady oraz dokonanego wyboru. Towarzystwo powinno we własnym gronie czuć się wspaniale i kontynuować znakomite zarządzanie ligą.

Kurwa mać.

Ludwiczuk działa, polska koszykówka upada…

Polska koszykówka jest na dnie. Nikogo nie trzeba o tym przekonywać, może oprócz tytułowego Romana Groźnego i jego brzuchatego przyjaciela Janusza W. Brak sponsorów, brak widzów, brak oglądalności transmisji (o ile już jakaś jest), brak pieniędzy, brak dobrych polskich zawodników, brak wszystkiego. Nawet brakuje na pensje dla redaktorów serwisu plk.pl.

Kiedy wydawało mi się, że już bliżej dna być nie można usłyszałem pukanie od spodu. No bo jak inaczej nazwać fakt, że przez pół roku większość z nas nie wiedziała, że Dainus Adomaitis zakończył karierę sportową, a rozpoczął trenerską… w Polsce!! Tak, tak! Wieloletni skrzydłowy Śląska Wrocław (dwukrotny Mistrz Polski) wylądował jako asystent Igorsa Miglinieksa w Słupsku. Swoją drogą – ten ostatni to brat Raimondasa, którego nikomu przedstawiać chyba nie trzeba.

Jeśli taka informacja potrzebowała aż pięciu miesięcy, żeby dotrzeć do naszych uszu, to znaczy, że już naprawdę polska koszykówka sięgnęła dna.

Chociaż znając możliwości duetu Ludwiczuk & Wierzbowski to licho wie…

Liga kłamców

Po Waldemarze “grabarzu” Siemińskim największym czynnym kłamcą polskiej koszykówki został Janusz Wierzbowski, miłośnik organizowania dożynkowych festynów koszykówki w salkach gimnastycznych mieszczących po 500 osób maks. Januszek uwielbia w kółko powtarzać, że koszykówka ma się świetnie, lada dzień będzie sponsor dla ligi, liga jest coraz bardziej profesjonalna, a poziom rozgrywek coraz wyższy.

Tymczasem PLK grozi bankructwo. Liga ma problemy z kasą – powinno być 500 tys, a jest 25, ale na minusie. Żeby było weselej Januszek twierdzi, że ta suma to kompletna bzdura, choć po chwili przyznaje, że faktycznie jakiś tam minus jest… Nigdy nie spodziewałem się, że może być ktoś bardziej niekompetentny i niezorientowany w tym, w czym siedzi, niż nasz były pomagier od zarządzania Mariuszek “magister” Bałuszyński. Chociaż jedno mieli wspólne – magister też w kółko powtarzał, że “będzie dobrze”.

Fakt, że zgniły organizm dobrze jest ubić i dać życie nowemu, ale też świeże doświadczenia pokazują, jak ciężko coś zbudować, nawet operując wydawałoby się chwytliwymi sloganami i silnymi markami – Śląsk podczas reaktywacji jedynie zapadł w drugoligowy letarg. A i tam nie jest kolorowo, nawet jak na standardy tej amatorskiej drużyny. PLK to jednak nie Śląsk, który nawet wśród “szarej masy” budzi jakieś skojarzenia. Polska koszykówka? Polska liga? A co to jest?

Czy Polska Liga Koszykówki ma jeszcze szanse się podnieść i odbudować wizerunek z przełomu wieków? Obawiam się, że co najmniej do Euro 2012 będzie jeszcze gorzej niż jest – i nawet kolejna eksplozja gortatomanii niczego tu nie zmieni, w najlepszym razie przedłużając agonię.