<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kosynierzy.info &#187; relacje</title>
	<atom:link href="http://kosynierzy.info/topics/relacje/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kosynierzy.info</link>
	<description>Urodzeni, żeby kibicować.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 09:09:54 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Z nieba do piekła. I z powrotem.</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/05/16/z-nieba-do-piekla-i-z-powrotem/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/05/16/z-nieba-do-piekla-i-z-powrotem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 23:26:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[awans]]></category>
		<category><![CDATA[playoff]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Ostrów Wlkp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1660</guid>
		<description><![CDATA[Redakcja wytrzeźwiała, zebrała myśli, więc zapraszam do przeczytania długiej relacji z długiego tygodnia. Przygotowania do inwazji Miało być przepięknie. Oprawa z okazji 65-lecia, mistrzostwa i dwóch awansów. Trzy do zera. Rekordowy wyjazd i bal do rana w niedzielę. Ale po kolei. Przede wszystkim wielkie podziękowania dla rodzicielki jednej z naszych pań, za szybkie i bezinteresowne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1669" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/nobiles.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="size-medium wp-image-1669" title="nobiles" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/nobiles-300x270.jpg" alt="" width="300" height="270" /></a><p class="wp-caption-text">Włocławski akcent przy oprawie</p></div>
<p>Redakcja wytrzeźwiała, zebrała myśli, więc zapraszam do przeczytania długiej relacji z długiego tygodnia.</p>
<p><strong>Przygotowania do inwazji</strong></p>
<p>Miało być przepięknie. Oprawa z okazji 65-lecia, mistrzostwa i dwóch awansów. Trzy do zera. Rekordowy wyjazd i bal do rana w niedzielę. Ale po kolei.</p>
<p>Przede wszystkim wielkie podziękowania dla rodzicielki jednej z naszych pań, za szybkie i bezinteresowne zszycie materiału pod oprawę. Najłatwiejsza część pozostała w naszych rękach &#8211; nadworny artysta malarz pół dnia poświęcił na obrys, reszta przez kolejne dwa dni dokończyła dzieła farbami. Efekt widoczny tylko na jednym znanym nam zdjęciu. Do perfekcji zabrakło naciągnięcia oprawy, ale z tym zawsze mamy problem. M. niestety efektu na żywo nie zobaczyła &#8211; zmogła ją choroba i na żadne ze spotkań nie pojechała.</p>
<p>Osobna historia to zapotrzebowanie na bilety. Aż do dnia meczu pytano o wolne wejściówki, niektórzy na wyjazd zdecydowali się&#8230; na pół godziny przed ostatnim pociągiem do Wrocławia, żeby zdążyć na zbiórkę. 110 odłożonych sztuk to było za mało, na szybko zdecydowano się więc wybrać na przedsprzedaż do Ostrowa by nabyć kolejne 45 wejściówek.</p>
<p>W efekcie pojechaliśmy po raz czwarty w historii na dwa autokary (wcześniej Włocławek 2007 oraz Ostrów i Zgorzelec 2008). Oba byłyby wypełnione po brzegi, gdyby nie nagłe rezygnacje w dniu meczu. Szczególne podziękowania dla jednego kolegi, który robi z nas idiotów po raz któryś z rzędu. Limit zaufania wyczerpany z nadwyżką.</p>
<p><strong>Jazda</strong></p>
<div id="attachment_1682" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/img_2579-male.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="size-medium wp-image-1682" title="img_2579-male" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/img_2579-male-300x118.jpg" alt="" width="300" height="118" /></a><p class="wp-caption-text">fot. wks-slask.pl</p></div>
<p>Trasę do Ostrowa pokonujemy w ekspresowym tempie. Swoje zrobiła też policja, która powitała nas psim szczekaniem (z tylnego siedzenia), a zarazem wprowadziła niepewność w szeregach &#8211; już po raz drugi w tym sezonie nie dane nam było zatrzymać się w kultowym miejscu. Po raz kolejny miało się okazać, że to zły znak.</p>
<p>Policja i ochrona w ogóle były przygotowane, jakby do Ostrowa wpadło stado dzikusów. Tak drobiazgowego zabezpieczenia nie pamiętam od czasu wyprawy do Świebodzic na mecz z Górnikiem Wałbrzych.</p>
<p>Ostatecznie odbieramy 102 bilety plus 45 zakupione wcześniej w kasach i bodaj 26 dla klubowych Vipów. Ilu nas kibicowało? Dobre pytanie. W hali w komplecie meldujemy się na pół godziny przed pierwszym gwizdkiem. Punktualni jak nigdy.</p>
<p><strong>Mecz</strong></p>
<div id="attachment_1679" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/img_3137-male.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="size-medium wp-image-1679" title="img_3137-male" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/img_3137-male-300x182.jpg" alt="" width="300" height="182" /></a><p class="wp-caption-text">fot. wks-slask.pl</p></div>
<p>Ilość niespecjalnie przełożyła się na jakość. Chociaż koledzy twierdzą, że było dobrze. Ba! nawet&#8230; Anwil nas pochwalił. Ja jednak stoję przy swoim i stwierdzam, że było średnio. Doping siadał zbyt często i na zbyt długo.</p>
<p>U miejscowych syndrom kibiców sukcesu? Pustych krzesełek sporo, przynajmniej jak na miejscowe standardy w meczach ze Śląskiem.</p>
<p>O meczu na parkiecie pisałem już wcześniej i w zasadzie nie ma tu nic do dodania. Stal zrobiła nam jesień średniowiecza. W końcu wyszły urazy, granie z zaciśniętymi zębami i zmęczenie. Po ostatnim gwizdku ostrowian poniosła fantazja &#8211; redaktor drughi bardzo chciał, żeby nam puszczono <a href="http://www.youtube.com/watch?v=64jysRDVajY">We are the champions</a>, no to puszczono. Dzień za wcześnie. Nie zabrakło też okrzyku o czynności seksualnej. Już się bałem, że ostrowska publika o nim zapomniała. Nie zapomniała też ochrona sobie poskakać. Jeden młodzik małe nieporozumienie szybko chciał zamienić w szarpaninię, ale mu się stety, niestety nie udało. Wyraźnie jednak szukał okazji, żeby zaistnieć przed starszymi kolegami. A może chciał, żeby mu ktoś garba wyprostował? Trudno powiedzieć.</p>
<p>Jeszcze przed opuszczeniem hali spotkała nas miła niespodzianka. Chłopaki wyszli z szatni, podziękowali za doping i odpowiedzieli z zapałem kto będzie górą w niedzielę.</p>
<p>I odpowiedzieli zgodnie z prawdą.</p>
<p><strong>Powrót</strong></p>
<div id="attachment_1689" class="wp-caption alignleft" style="width: 215px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/img_2462-male.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="size-medium wp-image-1689" title="img_2462-male" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/img_2462-male-205x300.jpg" alt="" width="205" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">fot. wks-slask.pl</p></div>
<p>Po zapakowaniu się w pojazdy czekała nas niemiła niespodzianka. Po dwóch mundurowych weszło na pokład, oznajmiło &#8220;jedziemy z wami&#8221; i usadowiło tyłki na przednich siedzeniach. Po co, dlaczego? Chyba nigdy się nie dowiem. Towarzystwo opuściło nas dopiero na granicy województwa, gdzie na środku wąskiej drogi&#8230; radiowóz zablokował pas i kazał się wyminąć. Bystre to było.</p>
<p>Przyznamy się bez bicia &#8211; zabufoniliśmy i na mecz numer cztery przygotowani nie byliśmy w żaden sposób. Lista wyjazdowa powstawała naprędce w autokarze. Komplet na jeden pojazd + auta zebrał się bardzo szybko. Okazało się nawet, że nie mamy żadnej rezerwacji na autokar, więc i ten trzeba było na szybko wyczarować.</p>
<p>Bohaterem drogi powrotnej został kolega, którego chciano już koronować za niebywały talent w dziedzinie handlu.</p>
<p>Prawdziwie Mistrzowska miała okazać się jednak wróżba Heńka: <em>Zobaczycie, Mirek nam to jutro wygra! widziałem jak się wkurwił</em>!</p>
<p><strong>Niedziela</strong></p>
<div id="attachment_1686" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/2.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="size-medium wp-image-1686" title="2" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/2-300x210.jpg" alt="" width="300" height="210" /></a><p class="wp-caption-text">fot. wks-slask.pl</p></div>
<p><em>Ta ostatnia niedziela</em>, powitała jednego z kolegów z samego rana w radio. Nie zabrakło notesu prezesa (w przeciwieństwie do dnia wcześniej). Artur Grygiel w szale radości po meczu wspominał, że nie znalazł mnie w sobotę, bo wcześniej przed meczem przybijał piątkę. Menedżer drużyny ział pesymizmem jak w dniu półfinału PZKosz ze Startem Gdynia. Sz. śniło się, że Mirek Łopatka rzucił 27 pkt, a na zbiórkę przyszedł z hasłem &#8220;mówiłem, że się spotkamy w niedzielę i jestem&#8221; (dzień wcześniej nie mógł pojechać). Jeden z młodszych wyjazdowiczów chyba wymodlił sobotnią porażkę, bo rodzice wysłali go na siłę na obóz. W niedzielę zdążył wrócić, żeby pojechać na mecz.</p>
<p>W końcu &#8211; w drodze do Ostrowa udało się zaliczyć postój we wspominanym już wielokrotnie miejscu. Opatrzność nad nami czuwała.</p>
<p>Jazda w nadkomplecie przebiegła chyba jeszcze szybciej niż w sobotę. Zdążyliśmy nawet wpaść na komunijną imprezę. Dzieciaki wciąż pewnie nie mogą domknąć opadniętych z zaskoczenia szczęk, kiedy na parking wyskoczyła grupa śpiewająca &#8220;pan Jezus już się zbliża&#8230;&#8221;. Chociaż nie było aż tak brawurowo, jak na którymś z wcześniejszych wyjazdów, kiedy P. wpadł na ślub i wytańczył flaszkę.</p>
<div id="attachment_1704" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/img_3251-male.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="size-medium wp-image-1704" title="img_3251-male" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/img_3251-male-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">fot. wks-slask.pl</p></div>
<p>Jeżeli w sobotę policja była przygotowana na inwazję, to nie wiem jak nazwać to co nas powitało przed Ostrowem. Radiowóz pełen wojowniczych żółwi ninja, w kominiarkach i z pałami przełożonymi przez plecy. Chyba oficjalnie poszliśmy w górę w tabeli chuliganów, chociaż nie mamy pojęcia jakim cudem.</p>
<p>Na miejscu dokonuje się zakup 87 wejściówek. Plus Vipowskie, a i paru znajomych kupowało na własną rękę w kasach, spokojnie więc wrocławskiej publiki było grubo ponad setka. Wojownicy w maskach na darmo jednak nie przyjechali, wybrali więc sobie drogą losowania jednego z kolegów i oznajmili ochronie &#8220;ten pan nie wchodzi&#8221;. Zdesperowany zaczął zabawę w kotka i myszkę, która nieomal zakończyła się wejściem na sektor gospodarzy, ochrona nie dała się jednak nabrać. Ostatecznie udaje się dojść do porozumienia, a dług wdzięczności kolega ma u S. za jego &#8220;ten pan wchodzi na moją odpowiedzialność&#8221;.</p>
<p><strong>Kalwas się nauczył</strong></p>
<p>Ten mecz był wyjątkowy z wielu względów. Niesamowita determinacja, wynik i historyczny efekt to jedno. Warto jednak podkreślić, że chyba w żadnym innym meczu nasz trener tak dobrze nie reagował jak w niedzielę wieczór. Mecz w ogóle zaczął się szokiem dla nas, bo z Bodzińskim w pierwszej piątce, który &#8211; jak na człowieka od finałów przystało &#8211; zrobił swoje.</p>
<p>Mecz zaczął się źle, od 11:3 dla gospodarzy, potem jednak należał do nas, a po wejściu Mirka był dziki szał i doping na petardzie, jakiej ostrowski sektor gości chyba nie pamięta. Wróżba zaczęła się spełniać.</p>
<p><strong><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/miiiiirek.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1696" title="miiiiirek" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/miiiiirek-300x187.jpg" alt="" width="300" height="187" /></a>WKURWIONY MIREK</strong></p>
<p>Mirek za czy.</p>
<p>Mirek nisko na nogach w obronie.</p>
<p>Mirek z góry bez odrywania się od ziemi.</p>
<p>Mirek macha grabiami i zgarnia piłki jak gruszki (BLOK NA CIELEBĄKU!!).</p>
<p>Okupujący sektor vis-a-vis nas młyn Stali przeszedł w stan tzw. karpia. Już na początku drugiej kwarty wielu żółto-niebieskim kibicom gardła zamarły, wydawało się, że na tak grający Śląsk nie będzie rady. Kibice się jednak szybko pozbierali, ich pupilom zajęło to nieco dłużej.</p>
<p><strong>Zawał za zawałem</strong></p>
<p>Śląsk długo i skutecznie łatał dziury, w końcu jednak przyszedł kryzys i wydawało się, że <strong>Matczak</strong> w pojedynkę nas rozstrzela. Ostatnie minuty razem z nami menelami, przeżywał wychowanek Śląska <strong>Kamil Chanas</strong>, który mógł oklaskiwać innego wychowanka. To co zrobił Norbert w ostatniej minucie regulaminowego czasu i w dogrywce przejdzie na dobre do złotej historii naszego klubu. Pisałem już kiedyś, że ten chłopak ma niesamowity <em>timing</em> do kluczowych rzutów i to się potwierdziło. Jeszcze w pierwszej połowie trafił zza połowy, jednak już po czasie, ale trafienie równo z syreną w dogrywce, po obrocie powinno trafić do top 10 akcji sezonu. Tego czegoś zabrakło wspomnianemu strzelcowi Stali, który kompletnie pogubił obrońców w ostatnich sekundach regulaminowego czasu gry, doprowadził nas do palpitacji serca i kilku zawałów&#8230; ale rzut na zwycięstwo spudłował.</p>
<p>Na koniec było tylko gromkie jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeest!! Norbert obcinający siatkę, kibice Stali przyglądający się nam w milczeniu, Mirek pijący z pucharu, niekończące się okrzyki radości, podziękowanie od zawodników, <a href="https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/559519_437161936312589_100000563582433_1544092_1340562049_n.jpg" rel="lightbox[1660]">Płatek na obręczy</a>, koszulki &#8220;Awans to dopiero początek&#8221; i amok z radości.</p>
<p><strong>Dziękujemy!</strong></p>
<div id="attachment_1700" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/398203_438587862836663_100000563582433_1548505_536655541_n.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="size-medium wp-image-1700" title="398203_438587862836663_100000563582433_1548505_536655541_n" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/398203_438587862836663_100000563582433_1548505_536655541_n-300x205.jpg" alt="" width="300" height="205" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Luiza Różycka</p></div>
<p>Będzie trochę nietypowo. Długo nie mogliśmy się przekonać do zawodników z Wałbrzycha. Ostatecznie obaj pokazali klasę, profesjonalizm i w pełni zasłużyli na to, żeby usłyszeć swoje nazwiska skandowane z trybun. Trener Kalwasiński wielu pewnie nigdy nie przekona, u mnie ma jednak plusa za to, że potrafił wyciągać wnioski. I za cygaro na środku parkietu.</p>
<p>Na podsumowanie personalne przyjdzie jednak jeszcze czas. A na razie podziękowania. Dla nieobecnych &#8211; <strong>Piotrka Bawolskiego</strong> i <strong>Marcina Blumy</strong> (a także <strong>Kacpra Kowalskiego</strong>). Największego pechowca, <strong>Pawła Bochenkiewicza</strong>. I po kolei: <strong>Mirek Łopatka</strong>, <strong>Marcin Kowalski</strong>, <strong>Mateusz Płatek</strong>, <strong>Maks Kulon</strong>, <strong>Radziu Hyży</strong>, <strong>Adrian Mroczek-Truskowski</strong>, <strong>Nobert Kulon</strong>, <strong>Tomek Bodziński</strong>, <strong>Artur Grygiel</strong> (zrób te studia!), <strong>Rafał Glapiński</strong>, <strong>Aleksander Raczek</strong>, <strong>Wojtek Leszczyński</strong>, trenerzy <strong>Rafał Kalwasiński</strong>, <strong>Grzegorz Krzak</strong>, <strong>Maciej Maciejewski</strong>, genialny maser <strong>Maciej Janusiak</strong> i wszyscy, którzy zapracowali na spełnienie naszych marzeń &#8211; <strong>DZIĘKUJEMY!</strong></p>
<p><strong>Radość</strong></p>
<div id="attachment_1698" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/532794_438599212835528_100000563582433_1548513_1707568649_n.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class=" wp-image-1698" title="532794_438599212835528_100000563582433_1548513_1707568649_n" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/532794_438599212835528_100000563582433_1548513_1707568649_n-300x203.jpg" alt="" width="300" height="203" /></a><p class="wp-caption-text">fot. Luiza Różycka</p></div>
<p>Autokary z naszych powrotów wspominają, że najlepsze imprezy miały miejsce&#8230; po przegranych. Po wygranych zwykle wszyscy byli już wypompowani. To co się działo w drodze do Wrocławia to było absolutne przeciwieństwo. Dziki szał, prawdziwa eksplozja radości, której nie da się opowiedzieć, jeżeli ktoś nie przeżył. Raczono się prezentem od <em>Dżordża Busha</em>, chociaż nie mniejszą popularność zdobyła&#8230; kawa i herbata. Niżej podpisany na swoją się nie doczekał :( (bo nie poprosił drugiego niżej podpisanego:)). Ciekawostką jest trunek, którym F. raczył się wraz z innymi odważnymi, o prawdziwie wojskowej nazwie - <strong>KOMANDOS</strong>. Znawcy smaku doskonale się zapewne orientują, jak wielką cierpliwością się kolega wykazał przechowując go &#8211; i pomyślunkiem &#8211; słynny napój od dawna nie jest już produkowany. Smaczku dodaje fakt, że był produkowany w &#8230; Ostrowie Wielkopolskim.</p>
<p>Na postoju mundurowy oznajmia, że eskorta prawdopodobnie potowarzyszy nam do samego Wrocławia. Od słowa do słowa padło stwierdzenie o wystraszonej obsłudze stacji paliw, co kolega H. skwitował, &#8220;no, ja uczestniczyłem w rożnych takich zdarzeniach&#8221;. Na widok miny mundurowego szybko się poprawił &#8220;oczywiście jako świadek!&#8221;.</p>
<div id="attachment_1702" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/21.jpg" rel="lightbox[1660]"><img class="size-medium wp-image-1702" title="21" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/21-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><p class="wp-caption-text">fot. wks-slask.pl</p></div>
<p>Na drodze zwalniamy, żeby dać zawodnikom czas na oficjalną kolację i dogonienie nas przed Kosynierką. Dojeżdżamy niemal jednocześnie. Pod halą robi się kolorowo, głośnie, nie mają końca uściski i okrzyki radości. Mieliśmy rację zazdroszcząc przez trzy sezony z rzędu innym ekipom świętującym awanse. Tego po prostu nie da się opisać. To trzeba było przeżyć. A to dopiero początek.</p>
<p>Zabawa po dłuższej chwili przeniosła się na wrocławski Rynek, gdzie niektórzy powitali poranne promienie słońca.</p>
<p><strong>Łyżeczka</strong><strong> dziegciu</strong></p>
<p>Chyba nikomu nie udało się zdobyć meczowej koszulki, co poniekąd załatwiło sprawę kłótni która komu przypadnie w udziale. Najszybsi skórę na niedźwiedziu dzielili już w październiku.</p>
<p><em>Relację napisał Yanoo z wydatną pomocą Heńka, który służył mu cierpliwie w takim samym stopniu jak w poniedziałkowy poranek kiedy to musiał prowadzić kolegę pod rękę, co się miejmy nadzieję powtórzy za rok !!! </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/05/16/z-nieba-do-piekla-i-z-powrotem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy wygrywasz, czy nie</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/05/13/czy-wygrywasz-czy-nie/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/05/13/czy-wygrywasz-czy-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 May 2012 23:11:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[playoff]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Ostrów Wlkp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1651</guid>
		<description><![CDATA[Zagraliśmy dziś kupę. I tym krótkim zdaniem można by podsumować cały mecz. Od pierwszej, do ostatniej minuty nic nam nie wychodziło, zawodnikom Stali natomiast wychodziło wszystko. A podsumowaniem była czwarta kwarta, gdzie który się nie brał, nie ważne skąd, ten trafiał. Dwóch tak beznadziejnych oraz tak genialnych spotkań pod rząd zagrać się chyba nie da, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/5/mecz/9373/">Zagraliśmy dziś kupę</a>. I tym krótkim zdaniem można by podsumować cały mecz. Od pierwszej, do ostatniej minuty nic nam nie wychodziło, zawodnikom Stali natomiast wychodziło wszystko. A podsumowaniem była czwarta kwarta, gdzie który się nie brał, nie ważne skąd, ten trafiał.</p>
<p>Dwóch tak beznadziejnych oraz tak genialnych spotkań pod rząd zagrać się chyba nie da, wychodzi, że niedzielny pojedynek powinien być bardzo wyrównany.</p>
<p>O dziwo Śląsk mógł dzisiaj wygrać. Do wspomnianej zabójczej serii trzymaliśmy wynik, niestety zemściły się na nas serie strat, głupich decyzji, uciekanie do trójek oraz wąska rotacja (ZNOWU!!). Trzeba wylizać rany, dać się nacieszyć rywalowi, i jutro (w zasadzie dzisiaj) zgarnąć pulę.</p>
<p>Więcej po drugim meczu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/05/13/czy-wygrywasz-czy-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mistrza już mamy!</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/05/07/mistrza-juz-mamy/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/05/07/mistrza-juz-mamy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 22:07:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[playoff]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Ostrów Wlkp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1625</guid>
		<description><![CDATA[Za nami weekend Śląska Wrocław. 1:0, mistrz Polski, 2:0. Ostatni tak dobry rok miał miejsce w 1977 roku, kiedy szczypiorniści, koszykarze oraz piłkarze zostali mistrzami krajowego podwórka. Za tydzień, w sobotę, mamy meczbola, żeby ten rok powtórzyć. &#8220;Jedyna&#8221; różnica, to że poza piłkarzami, pozostałe dwie sekcje zaliczą awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Sobota Do Wrocławia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za nami weekend Śląska Wrocław. 1:0, mistrz Polski, 2:0. Ostatni tak dobry rok miał miejsce w 1977 roku, kiedy szczypiorniści, koszykarze oraz piłkarze zostali mistrzami krajowego podwórka. Za tydzień, w sobotę, mamy meczbola, żeby ten rok powtórzyć. &#8220;Jedyna&#8221; różnica, to że poza piłkarzami, pozostałe dwie sekcje zaliczą awans do wyższej klasy rozgrywkowej.</p>
<p><strong>Sobota</strong></p>
<p><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/4fa5b12b6ddab6_56597662.jpg" rel="lightbox[1625]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1626" title="4fa5b12b6ddab6_56597662" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/4fa5b12b6ddab6_56597662-300x209.jpg" alt="" width="300" height="209" /></a>Do Wrocławia zawitała około stuosobowa grupa z Ostrowa, dodać wysoką temperaturę na zewnątrz i nadkomplet w środku &#8211; w efekcie w Kosynierce była sauna, jakiej nikt z nas nie pamięta. Niektórzy porozbierali się tuż po pierwszym gwizdku, pod koniec spotkania spora część obu młynów świeciła &#8220;klatami&#8221;.</p>
<p><a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/1/mecz/9371/">Na parkiecie</a> fatalny start Kulona, który szybko złapał cztery przewinienia. Problemem okazał się też brak Bochenkiewicza, jak na ironię zresztą, bo trener tego zawodnika przed sezonem nie chciał w ogóle widzieć. Okazało się, że fizycznie Mirosław nie daje rady, a czego się spodziewać po Bodzińskim, skoro prawie w ogóle nie grał?</p>
<p>Na szczęście fantastycznie dysponowany na finałową rozgrywkę jest Radosław Hyży. Krytykowany m.in. przez nas, za słabe mecze w półfinałach, teraz spłaca z nawiązką gryząc parkiet, biorąc na siebie odpowiedzialność wtedy kiedy trzeba i dając wszystko co ma najlepsze. Znakomitą zmianę dał też wspomniany Bodziński, który w trudnym momencie rzucił sześć punktów i dobrze trzymał rywali w obronie, dodając do tego efektowną czapę. Pomógł też trener gości, bezsensownie wykłócając się zaliczył dacha i podarował nam wolny i parę punktów.</p>
<p><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/4fa81d0c397e81_99217340.jpg" rel="lightbox[1625]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1630" title="4fa81d0c397e81_99217340" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/4fa81d0c397e81_99217340-300x209.jpg" alt="" width="300" height="209" /></a>Rzuty wolne mogły nas zresztą wpędzić do grobu. Skuteczność 50% w tym elemencie to nie jest coś, czym można się chwalić. O sędziowaniu też można by dużo napisać &#8211; wzbudzało wiele kontrowersji, szczególnie po stronie żółto-niebieskich. Nie chcę jednak sprawiedliwych oceniać, chociaż na żywo sami mieliśmy sporo pretensji (jak chociażby zaliczone trzy punkty, pomimo nogi na linii w chwili rzutu) &#8211; nad słabym sędziowaniem można się pastwić w nieskończoność.</p>
<p>Na trybunach naprzemiennie &#8211; raz lepsze momenty mieliśmy my, raz Stal. Obie strony cierpiały chyba jeszcze po półfinałach, co jeszcze bardziej uwidoczniło się&#8230;</p>
<p><strong>Niedziela</strong></p>
<p><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/476195_454701691223230_280756301951104_1681379_1512420982_o.jpg" rel="lightbox[1625]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1628" title="476195_454701691223230_280756301951104_1681379_1512420982_o" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/476195_454701691223230_280756301951104_1681379_1512420982_o-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a>Tuż po zdobyciu drugiego tytułu w historii piłkarskiej sekcji, zadowolone bractwo rywalizowało z nieco szczuplejszą niż dzień wcześniej grupą rywali, plus zmęczeniem własnych gardeł. Dość powiedzieć, że niektórych dzisiaj&#8230; profesor na egzaminie pytał, czy się juwenalia już zaczęły.</p>
<p>Pomimo zmęczenia doping był jednak momentami lepszy niż w sobotę.</p>
<p><a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/1/mecz/9372/">Na parkiecie kolejny świetny mecz Hyżego</a>, aktorskie popisy gości, którzy na niemal każdą decyzję sędziowską &#8211; nawet te ewidentne &#8211; reagowali wielkim zdziwieniem połączonym z &#8220;kręceniem korbki&#8221; (swoją drogą, że za to techniczny nie poleciał, to aż dziw). Mecz wygraliśmy w zasadzie&#8230; dzięki gościom, którzy w czwartej kwarcie, mając zwycięstwo na wyciągnięcie dłoni, zaczęli grać dziwne akcje, odpalanie rzutów z dystansu, co Śląsk wykorzystał mozolnie odrabiając straty. Trudno nie wyróżnić tutaj świetny występ Artura Grygiela i Rafała Glapińskiego &#8211; w najważniejszym momencie pokazał swoje doświadczenie.</p>
<p>Zwycięstwo, <a href="http://www.youtube.com/watch?v=j0gQdEFPXQo">małpie popisy rudowłosego ulubieńca publiczności</a> i szampańskie nastroje po fenomenalnym weekendzie &#8211; tak zakończyła się niedzielna batalia.</p>
<p><strong>Teraz na awans czekamy!</strong></p>
<p>Czy w sobotę będzie koniec? Mamy jeszcze parę wolnych miejsc, chętni mogą zgłaszać się na adres kontakt małpa kosynierzy.info. Koszt wyjazdu powinien zamknąć się w kwocie 40 PLN.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/05/07/mistrza-juz-mamy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sauna</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/05/06/sauna/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/05/06/sauna/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 May 2012 23:36:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[playoff]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Ostrów Wlkp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1620</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy mecz za nami. Prowadzimy 1:0 i to jest pierwsza wiadomość na dziś. Druga, to że jutro (a w zasadzie już dzisiaj) prawdopodobnie ostatni mecz tego sezonu w Kosynierce. Kasy otwarte będą od godziny 18, chętni na bilet muszą liczyć się z nikłą szansą, że go dostaną &#8211; zostało ledwie kilkadziesiąt wolnych sztuk. A poza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/543045_10150714056677115_558297114_9458008_1402429380_n.jpg" rel="lightbox[1620]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1621" title="543045_10150714056677115_558297114_9458008_1402429380_n" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/05/543045_10150714056677115_558297114_9458008_1402429380_n-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/1/mecz/9371/">Pierwszy mecz za nami</a>. Prowadzimy 1:0 i to jest pierwsza wiadomość na dziś. Druga, to że jutro (a w zasadzie już dzisiaj) prawdopodobnie ostatni mecz tego sezonu w Kosynierce.</p>
<p>Kasy otwarte będą od godziny 18, chętni na bilet muszą liczyć się z nikłą szansą, że go dostaną &#8211; zostało ledwie kilkadziesiąt wolnych sztuk.</p>
<p>A poza tym&#8230; najgorętszy mecz w Kosynierce ever (strach jakie warunki by panowały, jakby na dworze był upał). Stal chyba najliczniej od czasów ekstraklasy. Bodziński &#8211; człowiek od gry w finałach. Jedno z lepszych spotkań Radka&#8230;</p>
<p>Będzie 2:0? Start o godzinie 20:00. Jak pogoda dopisze to od 19 będzie też można posilić się giętą na placu przy hali.</p>
<p>Szersza relacja po meczu numer dwa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/05/06/sauna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zamroczeni</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/04/21/zamroczeni/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/04/21/zamroczeni/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2012 19:42:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[KS Pogoń Prudnik]]></category>
		<category><![CDATA[playoff]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1543</guid>
		<description><![CDATA[Wściekłość Wściekłość, bo przegrana na własne życzenie. Popisowo spieprzona ostatnia akcja w naszym wykonaniu, z paniką w oczach u&#8230; najbardziej doświadczonych. Pomijając tę jedną akcję, to obijana z zamiłowaniem obręcz przez Glapińskiego (0/6 za trzy) i Łopatkę (0/4). Kompletnie nieudany mecz Bochena, trochę niezrozumiały brak minut dla Kulona (szczególnie w obronie brakowało) i Leszcza. Fatalnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/04/rocky-battered.jpg" rel="lightbox[1543]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1544" title="rocky-battered" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/04/rocky-battered-300x235.jpg" alt="" width="300" height="235" /></a><strong>Wściekłość</strong></p>
<p>Wściekłość, bo przegrana na własne życzenie. Popisowo spieprzona ostatnia akcja w naszym wykonaniu, z paniką w oczach u&#8230; najbardziej doświadczonych. Pomijając tę jedną akcję, to obijana z zamiłowaniem obręcz przez <strong>Glapińskiego</strong> (0/6 za trzy) i <strong>Łopatkę</strong> (0/4). Kompletnie nieudany mecz <strong>Bochena</strong>, trochę niezrozumiały brak minut dla <strong>Kulona</strong> (szczególnie w obronie brakowało) i <strong>Leszcza</strong>. Fatalnie bronione deski, brak pomysłu na rewelacyjnego <a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/1/zawodnicy/1300/">wieloryba</a>, który ośmieszał nas jakby w jego cielsku zamknięto Greera.</p>
<p><strong>Niedowierzanie</strong></p>
<p>Niedowierzanie, bo jak k&#8230; można <a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/1/mecz/9211/">przegrać w ten sposób</a>?! Wyjść z dołka na spore (w skali meczu) prowadzenie, by następnie spuścić z tonu i dać sobie wyrwać zwycięstwo. Mając piłkę meczową, oddać ją w ręce rywala i pozwolić mu zebrać trzy razy z własnej deski&#8230; ostatecznie tracąc punkty z końcową syreną. Wierzyć się nie chce, ale okazuje się, że jest drużyna zdolna tak spartolić. Nazywa się <strong>Śląsk Wrocław</strong>.</p>
<p><strong>Przerażenie</strong></p>
<p>Przerażenie, bo w <strong>Prudniku</strong> hala jest magiczna. Co prawda Pogoń w tym sezonie już u siebie przegrała, było to jednak w ogólnie kiepskim okresie tej drużyny. A teraz, podbudowani zdobyciem Kosynierki, wykorzystają każdy mistyczny atut swojej hali na 200%.</p>
<p>Jesteśmy na deskach, sędzia odlicza. Trzeba się podnieść, albo będzie bardzo bolesne K.O.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/04/21/zamroczeni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwszy awans</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/04/15/pierwszy-awans/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/04/15/pierwszy-awans/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Apr 2012 10:52:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[GTK Gliwice]]></category>
		<category><![CDATA[playoff]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1534</guid>
		<description><![CDATA[Na Górny Śląsk pojechało nas 13 sztuk. Niby pechowa liczba, jednak nie przeszkodziła w awansie. Nie mniej &#8211; lekko nie było. Były momenty, kiedy nasi milusińscy zaliczali stratę za stratą, a gliwiczanie łapali wiatr w żagle trafiając kolejne trójki. Nie pomagała nam wysokość na jakich były zawieszone kosze. Gołym okiem widać było, że są znacznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="attachment_1535" class="wp-caption alignleft" style="width: 330px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/04/20120414_001.jpg" rel="lightbox[1534]"><img class="size-full wp-image-1535" title="20120414_001" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/04/20120414_001.jpg" alt="" width="320" height="240" /></a><p class="wp-caption-text">Trybuny w Gliwicach mają swój urok</p></div>
<p>Na Górny Śląsk pojechało nas 13 sztuk. Niby pechowa liczba, <a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/5/mecz/9006/">jednak nie przeszkodziła w awansie</a>. Nie mniej &#8211; lekko nie było. Były momenty, kiedy nasi milusińscy zaliczali stratę za stratą, a gliwiczanie łapali wiatr w żagle trafiając kolejne trójki. Nie pomagała nam wysokość na jakich były zawieszone kosze. Gołym okiem widać było, że są znacznie niżej niż zwykle. Wrzucenie drugiego biegu w obronie jednak wystarczyło, żeby mecz wracał na spodziewane tory. Miejscowi najwyraźniej spodziewali się takiego przebiegu, bowiem spiker co rusz powtarzał&#8230; że to ostatni oficjalny mecz <strong>GTK Gliwice</strong> w tym sezonie. Pozazdrościć optymizmu.</p>
<p>W drodze powrotnej natknęliśmy się jeszcze na autokar pełny żółto-niebieskich kibiców <strong>Stali Nysa</strong>. Paradowali wesoło po gliwickiej stacji jakby byli u siebie. Ciekawe.</p>
<p>Pech jednak był. Na wyjeździe z Wrocławia jedno z aut okazało się niesprawne i konieczna była szybka wymiana bolidu. W samych Gliwicach, podczas rozgrzewki, Radek poczuł ból w kolanie i zagadką jest jego stan. Lekki uraz nie ominął też Mirka Łopatki (zabandażowana ręka)&#8230; ale drastycznych szczegółów może oszczędzimy czytelnikom.</p>
<p>Na koniec szkoda, że zawodnicy tak szybko uciekli do szatni. Byli chętni do przybicia piątek, ale zdążyli złapać ledwie tych, co mieli coś do zabrania ze sobą&#8230;</p>
<p><strong>Jedna trzecia planu</strong></p>
<p>Śląsk awansował do półfinału, gdzie czekać będzie na zwycięzcę rywalizacji <strong>Pogoń Prudnik</strong> &#8211; <strong>WKK Wrocław</strong>. Wcześniej jednak Śląsk wywalczył awans do ligi wyżej. Mowa oczywiście o szczypiornistach, którzy pokonując <strong>MKS Poznań</strong> przypieczętowali pierwszy krok w drodze ku odrodzeniu. Niestety, plan świętowania trzech sukcesów wyraźnie chcą popsuć piłkarze, którzy stracili prowadzenie w ostatniej minucie spotkania, a tym samym marzenia o Mistrzostwie są dziś już tylko iluzoryczne.</p>
<p>W Kosynierce widzimy się w sobotę, <strong>21. kwietnia</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/04/15/pierwszy-awans/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drodzy juniorzy</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/03/23/drodzy-juniorzy/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/03/23/drodzy-juniorzy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 23:12:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[derby]]></category>
		<category><![CDATA[Przemysław Koelner]]></category>
		<category><![CDATA[WKK Wrocław]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1495</guid>
		<description><![CDATA[WKK Wrocław ma rzekomo szpital i zamiast fajnych derbów, byliśmy świadkami meczu kadetów z juniorami. Za 20 zł od łebka (10 PLN dla ulgowych). Drogą mamy tę młodzież. Trudno emocjonować się meczem, kiedy jedni bez wysiłku leją drugich, zatem na parkiecie wiało nudą. Nie licząc paru efektownych zagrań Grzelińskiego, próby atomowego wsadu Bochenkiewicza i rekordowej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>WKK Wrocław</strong> ma rzekomo szpital i zamiast fajnych derbów, byliśmy świadkami <a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/5/mecz/7622/">meczu kadetów z juniorami</a>. Za 20 zł od łebka (10 PLN dla ulgowych). Drogą mamy tę młodzież.</p>
<p>Trudno emocjonować się meczem, kiedy jedni bez wysiłku leją drugich, zatem na parkiecie wiało nudą. Nie licząc paru efektownych zagrań Grzelińskiego, próby atomowego wsadu Bochenkiewicza i rekordowej ilości odgwizdanych trzech sekund. Trzeba było sobie radzić poza parkietem.</p>
<p>Co prawda rac w tym roku nie było &#8211; wbrew oczekiwaniom mądrali, którzy wysoką cenę biletów próbowali tłumaczyć &#8220;finansowym zabezpieczeniem się przed karami&#8221;. Może więc trzeba było odpalić? Z drugiej strony, w dzisiejszych czasach na komendę potrafią zaprosić za byle zapałkę, to i gra nie warta, nomen omen, świeczki. Zamiast tego na naszym sektorze było głośno i gęsto. Gęsto od ludzi i od flag.</p>
<p>Coraz lepiej wychodzi &#8220;nakręcanie się&#8221;, które zapowiada się prawdziwym przebojem na play offy &#8211; a w tych mamy już gwarancję przewagi parkietu.</p>
<p><strong>Pękła żyłka</strong></p>
<p>Nie zabrakło też kąśliwych haseł i trudnych pytań. Adresat w odpowiedzi potrafił jedynie machnąć ręką, a po końcowym gwizdku ulżyć sobie stosując filozofię Kalego. Mój Kuba sprzedaje łokcie? Dobrze. Wasi sprzedają łokcie? Źle. Moja Robotnicza pisze tylko o nas? Dobrze. Wasza Wybiórcza pisze tylko o was? Źle.</p>
<p>Przypomniał mi się też program telewizyjny &#8220;Wrocław Kocha Koszykówkę&#8221;. Cel szczytny, bo promocja koszykówki dolnośląskiej, w każdym jej wydaniu. Skończyło się na propagowaniu WKK Wrocław, a kiedy Śląsk zdobył MPJS doczekaliśmy się jedynie telegraficznej wzmianki. Dzisiaj wielkie oburzenie, że ktoś nie wychwala trofeum WKK.</p>
<p>Panu z Wąsem najwyraźniej puszczają nerwy i zaczyna brnąć drogą pewnego Grabarza. Ale, ale&#8230; nie nasz cyrk, nie nasze małpy. I na szczęście, nie nasz problem.</p>
<p><strong>Krótka przerwa</strong></p>
<p>Kolejny mecz już w niedzielę. Do Wrocławia przyjedzie <strong>KKS Mickiewicz Katowice</strong>, przedostatnia ekipa w tabeli. Zapowiada się kolejne spotkanie wypełnione wesołą koszykówką.</p>
<p>Chętni, by razem z nami pokibicować, mogą tradycyjnie zgłaszać się po bilety w cenie 5 PLN.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/03/23/drodzy-juniorzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ochłonąć</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/02/28/ochlonac/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/02/28/ochlonac/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 23:54:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar PZKosz]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Ostrów Wlkp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1455</guid>
		<description><![CDATA[Długo zastanawiałem się w jakim tonie napisać tę relację. Początkowo miałem wstawić tylko zdjęcie i podpisać &#8220;pozdrowienia dla tych w kapciach&#8221;, ale teraz kara się za byle co&#8230; &#8230; stwierdziłem, więc że czas ochłonąć i na spokojnie wszystko przeanalizować. Mecz Kto oglądał ten wie, kto nie oglądał, ten zdążył przeczytać. Śląsk rozpoczął od mocnego uderzenia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Długo zastanawiałem się w jakim tonie napisać tę relację. Początkowo miałem wstawić tylko zdjęcie i podpisać &#8220;pozdrowienia dla tych w kapciach&#8221;, ale teraz <a href="http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120217/CZARNI/147146957">kara się za byle co</a>&#8230;</p>
<p><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/02/puchar2012.jpg" rel="lightbox[1455]"><img class="alignnone size-full wp-image-1456" title="puchar2012" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/02/puchar2012.jpg" alt="" width="500" height="333" /></a></p>
<p>&#8230; stwierdziłem, więc że czas ochłonąć i na spokojnie wszystko przeanalizować.</p>
<p><strong>Mecz</strong></p>
<p>Kto oglądał ten wie, kto nie oglądał, ten zdążył przeczytać. <strong>Śląsk</strong> rozpoczął od mocnego uderzenia i 18:3. Potem był początek drugiej połowy, przypominający mecz ze stycznia &#8211; gdzie też było wysokie prowadzenie, a potem wszystko się posypało. Tym razem nasi milusińscy pokazali, że mają <em>cojones</em> i zamiast wydrzeć sobie zwycięstwo, to zgnietli <strong>Stal</strong>. Widok oszalałej z radości ławki na minutę przed końcem, drącej się <strong>WKS!</strong> &#8211; bezcenne.</p>
<p>Nas w Ostrowie 21 sztuk, plus dwie osoby &#8211; ojciec z synem &#8211; dołączyli nie wiedzieć kiedy i skąd, ale śpiewali razem z nami, więc w sektorze 23 osoby. Z jednej strony &#8211; wynik żenujący. Z drugiej &#8211; jakość, nie ilość, a skoro nawet ostrowski młyn chwali, że byliśmy lepsi niż najazd z Pleszewa, to chyba możemy być z siebie dumni. Choć były momenty, że nie słyszeliśmy samych siebie, to ogólnie nikt z hali bez zdartego gardła nie wyszedł, a niektórzy byli mokrzy, jakby te 40 min. wybiegali na parkiecie.</p>
<p>Doping Stali trzymał ich dobry poziom, chociaż brakowało mi dreszczy na plecach, tego &#8220;pierdolnięcia&#8221;. Wynik nie pomagał ;)</p>
<p>Po meczu szał radości, szampan i pamiątkowa sesja pod autokarem. To był nasz czwarty wyjazd do Ostrowa (nie licząc sobotniego ze Startem) w historii &#8220;drugoligowej&#8221;, z czego drugi zwycięski.</p>
<p><strong>Hurraoptymizm</strong></p>
<p>Wspominam te liczby ku przestrodze &#8211; znając życie niektórzy poczują się już bogami i w pierwszej lidze&#8230; a tu jeszcze sporo do rozegrania i wygrania, by ten cel &#8211; cel numer jeden &#8211; zrealizować. Do poprawy jest sporo &#8211; w finale popełniliśmy mnóstwo głupich strat, słabiutko zagrał Mirek Łopatka, a zza linii 6,75 skuteczność Śląska była niecodziennie rewelacyjna. Stal z pewnością odrobi lekcję z tego spotkania i wzmocniona Cielebąkiem, pełna pokory, będzie przeć do finału żądna rewanżu. Inne zespoły też nie oddadzą pola za darmo, nikt nam czerwonego dywanu nie rozłoży.</p>
<p>Osobny temat to my sami. Do końca rundy zasadniczej czeka nas jedynie jeden pseudowyjazd &#8211; na Chełmońskiego. Pozostaje uzbroić się na Play Off i zmazać plamę na honorze (liczbowo i organizacyjnie).</p>
<p>Najbliższy mecz w środę, 7. marca, z <strong>Pogonią Prudnik</strong>. Dużo czasu&#8230; więc na koniec, nacieszmy się jeszcze trochę.</p>
<div id="attachment_1457" class="wp-caption alignnone" style="width: 310px"><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-25-wks-slask-stal-ostrow-wlkp-15.jpg" rel="lightbox[1455]"><img class="size-medium wp-image-1457" title="2012-02-25-wks-slask-stal-ostrow-wlkp-15" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/02/2012-02-25-wks-slask-stal-ostrow-wlkp-15-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a><p class="wp-caption-text">fot. wks-slask.pl</p></div>
<p>A od jutra do roboty!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/02/28/ochlonac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Finał jest nasz!</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/02/26/final-jest-nasz/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/02/26/final-jest-nasz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Feb 2012 00:49:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[Puchar PZKosz]]></category>
		<category><![CDATA[Stal Ostrów Wlkp]]></category>
		<category><![CDATA[Start Gdynia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1448</guid>
		<description><![CDATA[Jaka szkoda, że Państwo tego nie widzieli To był chyba najlepszy, najciekawszy mecz, jakiego byliśmy świadkami w tym sezonie. I ten mecz obejrzało zaledwie kilkadziesiąt osób, może trochę ponad setka&#8230; wielka szkoda, ale żałować powinni głównie ci, którzy nie pojechali. Bo im się nie chciało. Na początku był chaos Zanim nadeszły emocje, była pierwsza kwarta, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/02/puchar_final.jpg" rel="lightbox[1448]"><img class="alignleft size-medium wp-image-1449" title="puchar_final" src="http://kosynierzy.info/wp-content/uploads/2012/02/puchar_final-212x300.jpg" alt="" width="212" height="300" /></a><strong>Jaka szkoda, że Państwo tego nie widzieli</strong></p>
<p>To był chyba najlepszy, najciekawszy mecz, jakiego byliśmy świadkami w tym sezonie. I ten mecz obejrzało zaledwie kilkadziesiąt osób, może trochę ponad setka&#8230; wielka szkoda, ale żałować powinni głównie ci, którzy nie pojechali. Bo im się nie chciało.</p>
<p><strong>Na początku był chaos</strong></p>
<p>Zanim nadeszły emocje, była pierwsza kwarta, o której najlepiej byłoby powiedzieć, że się po prostu odbyła. Śląsk grał chaotycznie, stłamszony atletyzmem rywala. Na obwodzie szalał <strong>Szpyrka</strong>, a pod koszem wysocy <strong>Startu</strong>. Radziu sprawiał wrażenie, jakby wstał z łóżka pięć minut przed meczem, po kilku niezłych akcjach <strong>Glapiński</strong> opuścił parkiet kontuzjowany. Minus 11, w sumie stracone 33 punkty nastrajały bardzo pesymistycznie. Gdy nagle stał się cud.</p>
<p>Na drugą kwartę nasz zespół wyszedł niezwykle zmotywowany. Ostro zaczął <strong>Radziu</strong>, w obronie harowali za dwóch <strong>Płatek</strong> z <strong>Norbertem</strong> i nasza gra zaczęła coraz lepiej wyglądać. Świetne krótkie zmiany dawali <strong>Łopatka</strong> z <strong>Bochenem</strong> i do szatni schodziliśmy z bagażem &#8220;tylko&#8221; czterech punktów.</p>
<p>Być może to boska opatrzność spojrzała na nas łaskawiej, gdy dorzuciliśmy się do &#8220;puchy&#8221; dla chorego synka <strong>Jakuba Dryjańskiego</strong>.</p>
<p><strong>Prosto do celu</strong></p>
<p>Druga połowa to praktycznie kontynuacja tego, co działo się w drugiej kwarcie. Nie licząc pojedynczego zrywu gdynian, Śląsk sukcesywnie odrabiał straty, by w końcu przełamać wynik. Trójka <strong>Kulona</strong> na minutę przed końcem praktycznie przesądziła sprawę.  Wcześniej za trzy trafiali <strong>Mroku</strong> i <strong>Grygiel</strong>, ale największe wrażenie robiły rzuty z 9-10 (!!) metrów <strong>Glapińskiego</strong> (ozdrowiał w przerwie).</p>
<p>O ile <strong>Rosę Radom</strong> rozbiliśmy w dużej mierze dzięki trenerowi dwojga imion i &#8220;gwiazdorstwie&#8221; jego zawodników, to <a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/1/mecz/8443/">ze Startem przeprawa była dużo trudniejsza</a>. Zawodnicy Śląska zagrali po prostu fantastyczne zawody. I co ważniejsze, w końcu pokazali charakter. Nie było widać spuszczonych głów, przerażenia, ani pretensji na cały świat. Była determinacja, wola walki i dążenie do celu &#8211; jeżeli tak będą wyglądać wojskowi w play-off, to o awans będę spokojny.</p>
<p><strong>Wrócić z trofeum</strong></p>
<p>O godzinie 16:00 początek sportowego święta, które dla jednych zakończy się powiększeniem inwentarza w gablocie klubowych trofeów. I nikogo w hali przy Kusocińskiego nie będzie obchodzić, że to Puchar o pietruszkę. Każdemu będzie zależeć na pokonaniu rywala, nie zabraknie więc emocji na trybunach, ani sportowych wrażeń na parkiecie.</p>
<p>A wygrane w Ostrowie smakują wyjątkowo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/02/26/final-jest-nasz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sinusoida</title>
		<link>http://kosynierzy.info/2012/02/05/sinusoida/</link>
		<comments>http://kosynierzy.info/2012/02/05/sinusoida/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 13:28:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>yanoo</dc:creator>
				<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[AZS AWF Katowice]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kosynierzy.info/?p=1429</guid>
		<description><![CDATA[Po najlepszym meczu &#8211; sportowo i w dopingu &#8211; tym razem obniżka formy&#8230; i to od razu w obu przypadkach. Nie wiem, czy to efekt nagłej fali zimna, inwazja chorób, czy jeszcze co innego, efekt był jednak taki, że wczoraj na trybunach było niemrawo, chociaż licznie. Na parkiecie po początkowym popisie Radka (11:1), gra zmizerniała, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po najlepszym meczu &#8211; sportowo i w dopingu &#8211; tym razem obniżka formy&#8230; i to od razu w obu przypadkach. Nie wiem, czy to efekt nagłej fali zimna, inwazja chorób, czy jeszcze co innego, efekt był jednak taki, że wczoraj na trybunach było niemrawo, chociaż licznie.</p>
<p>Na parkiecie po początkowym popisie <strong>Radka</strong> (11:1), gra zmizerniała, zawodnicy biegali coraz bardziej ospale, a gdyby nie pobudka w końcówce, <strong>Śląsk</strong> przegrałby po raz pierwszy w tym sezonie na swoim terenie. W trzeciej kwarcie straciliśmy <strong>Norberta Kulona</strong>, któremu zbuntowało się kolano. Na szczęście, młody rozgrywający powinien szybko wrócić na parkiet.</p>
<p><a href="http://rozgrywki.pzkosz.pl/liga/5/mecz/7585/">Śląsk zrewanżował się wygrywając 82:76</a>, jednak najważniejsze w tym zwycięstwie, że w końcu udało się w jakimś meczu z czołówką przełamać schemat &#8220;wygrywamy, potem idzie źle, głowy w dół i mecz w plecy&#8221;.</p>
<p>Za tydzień Śląsk zagra w <strong>Żorach</strong>, potem <strong>Doral Kłodzko</strong> u nas. 25-26. lutego finał <strong>Pucharu PZKosz</strong>, przypominamy więc, że monitorujemy zainteresowanie wyjazdem na ten turniej &#8211; chętni niech piszą na adres wyjazdy[małpa]kosynierzy.info.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kosynierzy.info/2012/02/05/sinusoida/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

