Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Archive for the 'zapowiedzi' Category

Warto przyjść

Za nami Skierniewice. No, konkretniej mówiąc – za zawodnikami. Śląsk wygrał, choć niemal powtórzył “wyczyn” Szwedów ze starcia z Polakami parę godzin wcześniej – z prowadzenia +19 do przerwy zrobił się remis na minutę przed końcem.

To jednak już za nami. Jutro o godzinie 19:00 we Wrocławiu IV runda Pucharu PZKosz – WKS Śląsk Wrocław podejmie Rosę Radom, zespół mierzący w awans do ekstraklasy.

Na ten mecz warto przyjść z wielu powodów. Po pierwsze – znane nazwiska. Nie licząc tych w wojskowych barwach, w Kosynierce zobaczymy m.in.: trenera dwojga imion, Mariusza Karola (trenował m.in. Turów Zgorzelec oraz Wisłę Kraków) oraz celebrytę znanego z Tap Madl, Marcina Kosińskiego aka Iwo Kitzinger.

Jeżeli na kogoś nie działają same nazwiska, to powinny podziałać emocje. Najciekawsze do tej pory mecze we Wrocławiu Śląsk rozegrał przeciwko Stali Ostrów oraz MKS-owi Dąbrowie Górniczej – każde z tych spotkań było zacięte, a Śląsk do końcowego gwizdka nie był pewny zwycięstwa. Jutro najprawdopodobniej będzie podobnie – Rosa po początkowych problemach najwyraźniej wyszła na prostą, szykuje się więc ciężka przeprawa.

Początek spotkania o godzinie 19, bilety dla chętnych na wspólny doping po 5 zł.

Ciśnienie siadło

Długa przerwa od hucznych zabaw we Wrocławiu (przynajmniej tych związanych ze Śląskiem) sprawiła, że ciśnienie w narodzie opadło. Bilety w przedsprzedaży rozchodzą się słabo, frekwencja na meczach – choć przyzwoita – to na kolana nie powala.

Na szczęście, w minionym tygodniu Śląsk dostarczył nam nieco emocji. We wtorek pokonaliśmy po zaciętej końcówce, w ramach pucharu PZKosz, pierwszoligowca z Dąbrowy Górniczej. Wczoraj udało się rozgromić krakowian, a emocji dostarczały próby Artura Grygiela, by wsadzić piłkę do kosza oraz wyczekiwanie, kiedy w końcu wejdzie Tomek Bodziński. Aplauz radości pojawił się dopiero na 4 min przed końcowym gwizdkiem. Zapał do gry młodego środkowego udzielił się ospałym kolegom, którzy nagle zaczęli zdobywać punkty, jakby gonili wynik i z okolic +25 zrobiło się +40.

Kibice z Kosynierki wyszli więc zadowoleni, na kolejne spotkania powinni równie chętnie wrócić. W lidze czekają nas co prawda dwa spotkania wyjazdowe, ale niecierpliwi zobaczą wojskowych znacznie szybciej – 25. stycznia (środa) o godzinie 19:00 WKS Śląsk podejmie Rosę Radom w ramach IV rundy wcześniej wspomnianego Pucharu. Znając popularność celebrytowych programów, to na ten mecz powinny walić tłumy – będzie można obejrzeć na żywo bohatera nagich zdjęć z fajfusem na wierzchu. Fanki (a podobno i fani) już popiskują z radości.

Miłośnicy bardziej sportowych wrażeń też nie powinni narzekać – Rosa to kandydat do awansu, w składzie którego gra chociażby Hubert Radke, czy najlepszy strzelec za 3 na euroligowych parkietach – Paweł Wiekiera. Z ławki dyryguje znany trener dwojga imion, czyli na pewno będzie ciekawie.

Nudy

Powtórka w tym sezonie?

Po intensywnym listopadzie (dwa wyjazdy, przygotowania do derbów) nastąpił dziwnie luźny grudzień. Śląsk wszystkie swoje mecze gra poza Wrocławiem, w miejscach nieszczególnie ciekawych dla wycieczkowiczów. Pozostaje zająć się pracą, rodziną i bożonarodzeniowym szaleństwem…

… albo spojrzeć na Śląsk w szerszej perspektywie. Obrońcy tytułu Mistrza Polski do lat 20 są na półmetku rozgrywek na szczeblu wojewódzkim. Kilka dni temu rozgromili rówieśników z Jeleniej Góry i z bilansem 9-1 prowadzą w tabeli. Do awansu jednak jeszcze daleka droga. Kolejny szczebel rozgrywek będzie otwarty dla dwóch najlepszych drużyn w regionie, a w tym sezonie aż trzy ekipy ubiegają się o ten tytuł. Oprócz wojskowych są to: WKK Wrocław oraz Zastal Zielona Góra. Każde ze spotkań pomiędzy zainteresowanymi miało dramatyczny przebieg, kończąc się różnicą maksymalnie pięciu punktów. Śląsk wygrał z Zastalem, Zastal z WKK, a WKK pokonał Śląsk. Rewanże wrocławianie grają u siebie, teoretycznie więc są w lepszej sytuacji.

Derby Wrocławia planowane były na 21. grudnia, trudno jednak dziś podać w jakim terminie ten mecz się odbędzie – wg strony DZKosz  Śląsk gra tego dnia z Gimbasketem… swoją drogą, też derby :) i też można obejrzeć. Warto też zainteresować się rozgrywkami o wejście do II ligi oraz rozgrywkami młodszych roczników, którzy – mamy nadzieję – już za parę lat zagrają na parkietach pierwszo-, bądź ekstraligowych.

Zaległości

Za nami wybitnie dobry tydzień w wykonaniu Śląska Wrocław. Mistrzostwo Polski w zapasach, wygrany turniej kadetów Basket Wrocław 96 Cup, zwycięstwa rezerw i pierwszej drużyny w wyjazdowych pojedynkach, wygrana piłkarzy ręcznych w Orbicie oraz piłkarzy nożnych w Zabrzu.

Koszykarze zdobyli nomen omen Śląsk nie bez trudu. Tak jak zapowiadałem, teren w Jaworznie okazał się dużo trudniejszy, niż wskazywałby na to wynik wcześniejszego starcia we Wrocławiu rozegranego w ramach pucharu. Co ciekawe, WKS wygrał z mniejszym udziałem weteranów – Łopatka i Kowalski spędzili na parkiecie niecałą kwartę. Trochę przy tym martwi forma strzelecka Norberta – w niedzielę zaliczył 0/7 z gry, w całym sezonie rzuca ze skutecznością o 10% gorszą niż w poprzednim. Mam nadzieję, że młody rozgrywający Śląska zaliczy wyraźny wzrost formy w drugiej części sezonu, tak jak w poprzednich latach.

Wysoka forma przyda się już na początku stycznia. W pierwszy weekend po Sylwestrowym szaleństwie jedziemy do Ostrowa (zapisy na wyjazd już trwają), kilka dni później Wrocław odwiedzi wicelider 1. ligi, MKS Dąbrowa Górnicza z którą powalczymy o kolejną rundę Pucharu PZKosz. Wcześniej wojskowi odwiedzą dwa inne śląskie miasta – Katowice oraz Gliwice.

Weekend ze Śląskiem

Krok do przodu

Za nami II runda Pucharu PZKosz. Śląsk pewnie pokonał wczoraj Doral Nysa Kłodzko, czego główna zasługa młodszej części naszego składu. Prawie cały mecz Kulona, sporo minut Bodzińskiego i Bochena. Na parkiecie pojawił się nawet – po raz pierwszy w tym sezonie – Aleksander Raczek. W poniedziałek poznamy rywala w kolejnej rundzie. Osoby, które miały nadzieję na powtórkę derbów w pucharze, będą musiały obejść się smakiem – WKK odpadło z pierwszoligowcem z Kutna.

Weekend

Przed nami weekend, czyli kolejka ligowa. Pierwsza drużyna Śląska zagra tym razem w Jaworznie, w niedzielę o godzinie 20. Śląski teren nie należy do łatwych – przegrali tam zarówno ostrowianie, jak i Pogoń Prudnik. Zawodnicy MCKiS z pewnością wyjdą na parkiet zmotywowani, by utrzeć nosa kolejnemu z kandydatów do awansu, niech więc nikt nie liczy na łatwe dwa punkty.

Wcześniej jednak sporo koszykówki w samym Wrocławiu. Po niedzielnych derbach dużo na sieci troski o szkolenie młodzieży w Śląsku… wszystkich zmartwionych (nie zmartwionych zresztą też) zapraszamy serdecznie na turniej kadetów/juniorów Basket Wrocław 96 Cup. Początek turnieju już jutro o godzinie 10, zakończenie w niedzielę o 15. Szczegółowe informacje na stronie Śląska, od siebie dodam, że to ponoć jeden z lepszych roczników wśród naszych wychowanków – warto przyjrzeć im się z bliska.

Ponadto w sobotę o godzinie 15 w hali przy Wojciecha z Brudzewa, rezerwy Śląska podejmie Gimbasket. Po kiepskim początku nasze rezerwy zanotowały ostatnio serię trzech zwycięstw z rzędu, teraz powinno dojść kolejne. Drużyna rezerw złożona jest z juniorów starszych, którzy w tym sezonie bronią mistrzowskiego tytułu w tej kategorii wiekowej.