Mistrzostwa WKS Śląsk Wrocław

Archive for the 'zapowiedzi' Category

Open Basket w niedzielę

Ostatni przedświąteczny pojedynek wrocławianie rozegrają w najbliższą niedzielę, 21 grudnia w “Kosynierce” przy ulicy Mieszczańskiej - naszym rywalem będzie Open Basket Pleszew. Początek spotkania o godzinie 16:00.

Rywale w ostatniej kolejce ulegli minimalnie u siebie Spójni Stargard Szczeciński 62:68, w tabeli zajmują ósme miejsce z dorobkiem 15. punktów - o dwa więcej niż wrocławianie. W kadrze zespołu z Pleszewa możemy znaleźć m.in. dobrze nam znanego Dariusza Parzeńskiego - byłego zawodnika Śląska, ojca Jakuba, który gra we Wrocławiu; oraz Tomasza Stępnia, wychowanka Śląska.

Wszystkich kibiców zapraszamy w niedzielne popołudnie do hali. Wstęp oczywiście bezpłatny.

W sobotę o 17 z Doralem

Już w najbliższą sobotę, 13 grudnia, o godzinie 17:00 początek kolejnego pojedynku Śląska Wrocław w Kosynierce przy ulicy Mieszczańskiej - młodzi podopieczni Tomasza Jankowskiego podejmą Doral Zetkama Nysa Kłodzko.

Spotkanie będzie bardzo ważne dla wrocławian w kontekście układu w tabeli - zespoły sąsiadują ze sobą: Doral jest na miejscu 10. z dorobkiem 12-tu punktów, a Śląsk oczko niżej i ma na koncie 11 punktów. Cytując klasyka - jeśli nie teraz, to kiedy?! Jeśli nie tu, to gdzie?!

Przypominamy, że wstęp na mecz jest darmowy.

Niestety, ale naszemu zespołowi nie pomoże wciąż leczący uraz Dawid Mieczkowski. W klubie zapowiadają, że Dawid wznowi treningi wraz z nadejściem nowego roku, jednak pesymiści twierdzą, że młody zawodnik, z którym wiązane są spore nadzieje, ma już nogi zbyt zniszczone kontuzjami, by profesjonalnie grać w koszykówkę. Trzymamy kciuki, by te obawy się nie potwierdziły.

W sobotę z AZS Politechnika Opole

W najbliższą sobotę (29. listopada) o godzinie 17:00 początek spotkania pomiędzy Śląskiem Wrocław (12. miejsce w lidze), a AZS Politechniką Opole (5. pozycja). Mecz zostanie rozegrany w legendarnej “Kosynierce” przy ulicy Mieszczańskiej 11.

Wszystkich fanów wrocławskiego basketu tęskniących za Śląskiem serdecznie zapraszamy do hali, by wesprzeć naszych młodych koszykarzy.

Wstęp na mecz jest bezpłatny.

WKS Śląsk Wrocław vs MKKS Rybnik

Już jutro, o godzinie 17.00, w hali “Kosynierka” przy ulicy Mieszczańskiej 11 zostanie rozegrany pojedynek pomiędzy WKS Śląsk Wrocław, a MKKS Rybnik w ramach 7. kolejki spotkań grupy B II ligi.

Wszystkich kibiców Śląska serdecznie na to spotkanie zapraszamy!

Kto wierzył do końca, a kto nie?

W tytule nie precyzuję o kogo mi chodzi - o kibiców, czy o koszykarzy? Chodzi mi o jednych i o drugich.

Zacznijmy od pierwszych. Było nas wczoraj w hali przy ulicy Maratońskiej 35 osób. Ani jednej więcej, ani jednej mniej. A mecz wcale nie był w Nowosybirsku. Choć byłoby nas pewnie wtedy… 36.

Ale żarty na bok. Dlaczego było nas tak mało? Jakby spytać indywidualnie ludzi, którzy byli na dwóch pierwszych wyjazdach, a nie było ich wczoraj, to pewnie każdy miałby jakąś wymówkę. Jednak nie zmienia to faktu, że było nas mało. Mniej niż na meczach numer 1 i 2.

Oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie stawiał na Śląsk przy 3-1 dla przeciwników. Jednak kibic nie jest od zdroworozsądkowego podejścia. Kibic ma wierzyć w swoją drużynę, a ci, którzy uwierzyli, dostali swoistą nagrodę - obejrzeli Śląsk walczący. Może lepiej byłoby ujrzeć Śląsk zwyciężający, ale to zawsze coś.
Nie piszę osobiście do nikogo, bo wierzę, że niektórzy naprawdę mieli ważne powody, żeby nie jechać. Ale cała reszta niech się zastanowi. Daję sobie głowę uciąć, że gdyby było 2-2 wyjazd byłby liczniejszy.

Teraz przejdźmy do koszykarzy. Wczoraj po meczu czekaliśmy na koszykarzy pod halą, żeby podziękować im za walkę. Wychodzili oni z reguły pojedynczo, dlatego dobrze można się było przyjrzeć, kto jak reaguje na tę porażkę. Czyli, de facto, kto wierzył w możliwość odwrócenia losów rywalizacji z Turowem, a kto nie. Wiadomo, że różni ludzie, różnie reagują na daną sytuację. Możliwe, że któregoś z nich źle oceniam, ale to raczej wyjątek, potwierdzający regułę. Nazwiska zachowam dla siebie. Kto był, to widział. Kto nie był, to go to nie interesuje. A jeśli interesuje, to i tak się dowie.