Co jeszcze może się zdarzyć

Do końca rozgrywek pozostało osiem kolejek spotkań, czyli osiem punktów możliwych do odrobienia. Wczorajszą porażką w Skierniewicach wrocławianie zwiększyli stratę do czwartego Doralu Nysy Kłodzko do 7. punktów – i jeżeli ktoś wcześniej łudził się ((ze mną na czele)), że playoffy są dla nas realne, to teraz tych złudzeń się wyzbył ((ale przecież będzie PLK, czym my się martwimy?!)).

O co więc możemy jeszcze grać? Widmo spadku jeszcze od nas na dobre nie odeszło, więc choćby o to. A dla ambitniejszych… po prostu o dobrą pozycję w tabeli. Wspominane wielokrotnie przeze mnie 8me miejsce wciąż jest możliwe do osiągnięcia i jako takie powinno być celem tego zespołu. Zajęcie takiego miejsca nic nam nie daje, ale zawsze… lepiej wygląda. I zachęca malkontentów do chodzenia na mecze.

W najbliższej kolejce podejmiemy WKK Wrocław (które wygrało wczoraj z Księżakiem Łowicz), dla którego faza PO będzie trudniejsza do osiągnięcia, niż miejsce w ósemce w naszym wykonaniu. Z pewnością jednak nasz najbliższy rywal broni nie składa i póki cel będzie osiągalny, będzie o niego walczył.

Zapowiada się więc ciekawy mecz w niedzielę, gdzie oprócz prestiżu samych derbów, czeka nas zacięta walka o konkretne cele na ten sezon.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *