kosynierzy.info

Urodzeni, żeby kibicować

kosynierzy.info

"Nie" dla gołodupca

M.C.

wolinski_kitzinger_500Wieść gminna niesie, iż do rozmów o kontrakcie przy Mieszczańskiej usiadł ekshibicjonista… Nie to nie żart. Ów “striptizer” to gość, który niespełna dwa lata temu paradował z gołym zadkiem radośnie wymachując fajfusem przed kamerami w jakimś głupawym programie dla pustych panienek.

Od paru dni jest coś na rzeczy jakoby ten sam osobnik miał w przyszłym sezonie biegać po boisku w trykocie z herbem naszego klubu…

Żarty żartami, ale… nim głos zabiorą obrońcy “talentu” i koszykarskich umiejętności typa, przypomnę iż kilka ładnych lat wstecz zapowiadał się na koszykarza co najmniej przyzwoitego formatu. Po dwóch niezłych sezonach w Starogardzie Gdańskim i Zgorzelcu został powołany do kadry narodowej… z której z hukiem wyleciał. Podobno powodem były problemy charakterologiczne zawodnika. Po przygodzie z kadrą zrobiło się o nim cicho, po czym powrócił pod zmienionym nazwiskiem grając z różnym skutkiem (ostatnio w Rosie Radom) aby w minionym sezonie zostać bezrobotnym.

Zresztą umiejętności sportowe tego pana są nam obojętne. Zależy nam na dobrym imieniu klubu, a nie wynikach za wszelką cenę.

W dobie ogólnego społecznego ogłupienia, kiedy autorytetem moralnym najłatwiej zostać robiąc z siebie idiotę w tvn-ie, mody na pedalstwo, wszechobecnych hipsterów wśród których ciężko rozróżnić osobnika płci męskiej od żeńskiej, trzymamy kciuki za niepowodzenie w negocjacjach, a samemu gołodupcowi życzymy kontynuowania kariery gdziekolwiek indziej. Byle jak najdalej od Naszego Śląska.

K.

Teraz Justyna będzie wybijać rytm

drughi

gameofthrones1373-1369178308Panie zapłakały, panowie pogratulowali… albo poklepali po plecach znając niedolę w którą udał się kolega Bartosz. Choć byli i tacy, co chcieli unieważnić zaślubiny, bo zamiast odpowiednich przygotowań tydzień wcześniej, pan Młody pobalował, ale z Arabami. A miał być szlafrok i okulary jak w Krośnie… Ale nie ma co smęcić, czas się radować.

Z radością F. powitał bramę, którą obdarował aż nazbyt hojnie, głównie chyba przez zamieszanie w trójkolorowej mgle, która na chwilę zakryła część wrocławskiego Uniwersytetu. Podarunkami nieco osłodził H. gorycz cisnącego paska.

Czas się zatem powtórzyć - drodzy Justyno oraz Bartoszu - życzymy Wam szczęśliwej wspólnej drogi, skutecznego unikania na niej tak wybojów, jak i mandatów, dużo zdrowia oraz po prostu pomyślności! Sto lat!

Serca nam nie zabraknie

admin

heart-basketball3Śląsk zawsze miał w składzie zawodnika o wielkim sercu. Król przestworzy (Maciej Zieliński), czy król mikrofonu (Radosław Hyży) to tylko najbarwniejsze przykłady z ostatniej dekady.

Ci o wielkim charakterze, co nie powinno dziwić, najłatwiej zyskują naszą, kibiców sympatię… co bywa bronią obosieczną. Ktoś we Wrocławiu rozpamiętuje dalszą karierę np. Tony Weedena? Nie bardzo. Gdzie natomiast trafiali Michał “chcę być drugim Zielińskim” I., albo Oliver “jebniemy Rumunów” S. pamiętamy doskonale. Stąd też - wraz z wiekiem i rosnącym doświadczeniem życiowym - coraz większa wstrzemięźliwość w okazywaniu uwielbienia dla zawodników.

Miniony sezon objawił kolejnych kandydatów do zapisania na trwałe tak w pamięci jak i w sercu. Jeden z nich postanowił nawet - spontanicznie i z własnej woli - wesprzeć nas finansowo. Takie gesty z pewnością długo będziemy pamiętać, ale przede wszystkim pozwalają wierzyć, że Wojskowym nigdy nie zabraknie woli walki i ludzi, którzy zawsze będą dla nas gryźć parkiet do ostatniej sekundy spotkań.

A za okazaną pomoc - serdecznie dziękujemy!

Honorowy Łopatka

admin

sybis-lopatkaSenior rodu Łopatków, pan Mieczysław, otrzymał właśnie tytuł honorowego obywatela Wrocławia. Lepiej późno niż wcale.

Koszykarskiej legendzie tak Śląska jak i reprezentacji (oraz legendzie piłkarskiej sekcji, Januszowi Sybisowi) oczywiście gratulujemy wyróżnienia!

edit:

Redakcja się rozpędziła (nie tylko zresztą nasza) i nagrodę jaką otrzymał Łopatka opacznie uznała za wymieniony tytuł. Okazuje się, że wybitni sportowcy otrzymali jedynie Nagrody Wrocławia… czymkolwiek one są. Nie mniej - i tak gratulujemy.

Odkładajcie złotówki

admin

herb-tattooZa nami finały zza oceanu, przez samych Amerykanów dumnie zwane finałami Mistrzostw Świata. Wśród naszych rodaków nie brakuje fanów koszykówki w wydaniu amerykańskim, a można nawet znaleźć człowieka, który zamarzył sobie obecność na meczach decydujących o tegorocznym tytule. I to marzenie zrealizował.

Nie trzeba specjalnie wyliczać kosztów takiej wycieczki, by stwierdzić, że to droga impreza. A kiedy zacznie się wyliczać, to można się jeszcze bardziej przerazić.

Dlaczego o tym wspominam? Bo finanse, to jedna z czołowych wymówek do wykręcenia się od wyjazdu, a dla niektórych nawet… meczu u siebie. Widać można chcieć, albo chcieć. Smutne tylko, że wielu udających wielką miłość do klubu się zwyczajnie nie chce.

No, ale będzie ekstraklasa, modni rywale, będzie szansa udowodnić, że się mylę.